I znowu portery. Tak jak ostatnio mieliśmy degustację domową, przed dniem porteru bałtyckiego, tak teraz zapraszamy na relację z premierowych piw, które wypiliśmy podczas święta. 

Jeżeli ktoś do tej pory nie śledził cyklu to zachęcamy do zapoznania się z poprzednimi częściami:

21 stycznia 2018. Plan mniej więcej taki jak rok temu – połazić po multitapach w centrum Warszawy i popróbować portery bałtyckie. A przynajmniej te ciekawe, premierowe, czy te których do tej pory jakoś się nam nie udało spróbować. Fakt, że tego dnia musiałem przejechać samochodem ponad 1000 km spowodował, że naszą wędrówkę zaczęliśmy wyjątkowo późno – po 22 – co w sumie okazało się zaletą, bo pozwoliło to uniknąć takich demograficznych rewelacji jak choćby podczas premiery Samca Alfa miesiąc wcześniej.

Pierwszy do kieliszka wleciał porter z browaru Twigg. Porter klasyczny, bez dodatków, o przeciętnych jak na ten styl parametrach; nie ma się więc co dziwić, że przeszedł raczej bez echa. Notka solowa Radka, gdyż mnie na to piwo nie udało się jeszcze dojechać.

Twigg, Drops of Jupiter

?° blg, 9% alk., cena – ?zł

Ratebeer

Nos: fajna czekoladka, kawa zbożowa, mocno palone ziarna kawy, karmelki, werthersy, dmuchany ryż. Jest nuta chmielowa, ale nienachalna, żywiczna, świerkowa.

Smak: przyjemny. Jest chmiel, ale nie jest go najebane w opór. Fajnie się układa na języku, ale to żaden aj waj. Dość wytrawny, kawa, brownie, przypalony karmel, kajmak. Dopiero po czasie chmiel się odkłada, ale dalej nie jest źle. Palony jęczmień, prażony słonecznik, żywica, gerianium, zioła.

Finisz: czekoladka, kawa, chmiel.

Wnioski: spodziewałem się tragedii, ale jest całkiem przyjemnie. Chmiel jest, ale nie góruje nad piwem. Bardzo fajna czekoladka, takie brownie czy inny murzynek. Przyjemnie się odkłada. Czyli dobre, ale szału nie ma.

Średnia Ocena – 4/10

 

Udało mi się w końcu dojechać do Warszawy, więc czas na przystanek pierwszy – i tu wybór nie mógł paść na nic innego – Jabeerwocky. Ten multitap zdecydowanie najmocniej zawziął się na świąteczne podpinanie masy porterów. Prawdopodobnie ma to związek z tym, że kierownikiem baru, jak i odpowiedzialnym za dobór piw jest osoba która była pomysłodawcą całego przedsięwzięcia o nazwie Dzień Porteru Bałtyckiego, a więc Marcin Chmielarz, znany jako Mason. Ale do rzeczy – na 7 zapowiadanych na ten wieczór piw, aż 5 z nich jeszcze nie piliśmy.

Nie załapaliśmy się już niestety na Porter Noster BA, którego w sumie chętnie bym sobie powtórzył, ale tablica i tak prezentowała się okazale.

Każdy z nas wziął po desce piwa i do tego 0,3 Prunum na dwóch. Glencairny wyjęte, więc czas ustalić jakąś kolejność, warto by może zacząć od tych najmniej inwazyjnych. Birbant?…

Birbant, Porter Klasyczny

24° blg, 10,2% alk., cena – 13zł

Ratebeer

Nos: kawka, gorzka czekolada, ciemne słody, melanoidyny. No porterowy porter. Ale z drugiej strony aromat też taki troszeczkę zielony. Jakieś łodygi, liście, mydło… Gdzieś dalej belgijskie praliny, toblerone, kakałko. No jest w porządku, ale w sumie to dzieje się nie za dużo.

Smak: mocny i wyraźnie porterowy. Gorzka czekolada, paloność, przypalony spód ciasta, karmel, kajmak, kawa. Duużo czekolady, aż po prostu takie tłuste belgijskie praliny. Trochę espresso, orzechy w karmelu. Mnóstwo smaku, jest moc, ale jednocześnie nie jest tak grubaśny jak ris, nie jest przepalony, popiołowy. Porter pełną gębą!

Finisz: przyjemny, całkiem długi, mocno palony, gorzki, zalegający. Gorzka czekolada, melanoidyny, łodygowy chmiel – taki w europejskim wydaniu. Nawet lekka nutka ściągająca w typie drewnianym.

Wnioski: bardzo fajny klasyk. Zapach jeszcze taki se, ale smak głęboki, smukły, elegancki, wytrawny. Esencja stylu i dobry, konkretny porter. Właściwie to już nawet chyba na granicy PB i imperialnego PB.

Średnia Ocena – 5,75/10

Dalej ostatni na desce „czysty” porter, a więc najbardziej znany przedstawiciel stylu zza kałuży. Na ten kanadyjski porter spoglądałem od jakiegoś czasu i nawet się zastanawiałem, czy by nie wpleść go gdzieś w test i nie porównać interpretacji amerykańskiej z naszymi rodzimymi portkami. Jako że okazja sama się przytrafiła, żal nie skorzystać:

Les Trois Mousquetaires, Porter Baltique

?° blg, 10% alk., cena – 70zł (0,75L)

Ratebeer

Nos: pachnie jak worek z ciemnym słodem. Dalej bakalie, głównie rodzynki i daktyle. Grubo, słodko, wyleżanie. Pierwsze wrażenie to risoporter, ale nie. Jest jednak dość smukły, mimo tłustości i intensywności aromatu. Bardzo utleniony i bardzo owocowy. Cukier muscovado, melasa, rum tuzemsky albo jakiś czarny Morgan, choć z czasem bardziej w stronę smukłych rumów w stylu hiszpańskim. Trufle, suszona żurawina, figi, czekoladki rumowe, cukierki Malaga, batoniki zbożowe. Aromat mocny, skoncentrowany, imperialny. Będzie dobrze.

Smak: dziwny, mało porterowy, ale też i nie risowy. Albo raczej porterowy, ale w zupełnie innej interpretacji niż zazwyczaj u nas spotykana. Mamy tu bowiem fakturę, aksamitność i grubość risa, natomiast nie ma tu takiej paloności, akcenty są jednak jak w pb, ale z kolei ich intensywność już raczej jak w risie. Ponownie dominują rodzynki i suszone daktyle. Bardzo fajne motywy owocowe, Malaga, arrope, żurawina suszona, czekoladki, batoniki zbożowe.

Finisz: kulejący. Suchy, urywający się, słaby. Suszone owoce, rum, pomarańcze, czekoladki Mon Cheri.

Wnioski: zajebisty, bardzo utleniony, nie za słodki. Zdecydowanie inna interpretacja porteru bałtyckiego, ale równie wielka co nasza (a przynajmniej niektórzy przedstawiciele). Z polskiej perspektywy, upraszczając, to taki smuklejszy, utleniony, bardzo dobry ris.

Średnia Ocena – 7/10

I pora na portery z dodatkami. Na początek wyrób naszych dzisiejszych gospodarzy, dodatkowo leżakowany w beczce po akwawicie. Bazowa wersja Jabeer porteru była klasyczna i bardzo smaczna, sprawdźmy jak na nią wpłynęło leżakowanie w beczce.

Jabeerwocky, Jabeer Porter Akvavit BA

?° blg, 10% alk., cena – ?zł

Ratebeer

Nos: wzorcowy aldehyd octowy. Chociaż nie, to chyba nie aldehyd. To chyba z tej beczki. Tarte na tarce jabłko, papka z jabłek dla niemowlaków ze słoiczka, migdały, pestki, marcepan, szarlotka. Nut porteru nie stwierdzono. Strzelamy że ten akwawit był aromatyzowany jabłkiem.

Smak: trochę reminiscencja Komendowego z poprzedniej części, a więc dwa kompletnie nieprzystające do siebie profile połączone w jednym piwie. Z jednej strony mamy porter bardzo klasyczny, a z drugiej zielony i jabłkowy akwawit. Dziwaczny. Trochę wutka, ruski szampan, cydr, białe wino. Oj, alkoholowy. Porter przykryty zupełnie nutami jabłka i swieżego, bimbrowatego destylatu.

Finisz: lekko palony, kakao, wódczany, trochę kakao i dla odmiany jabłko.

Wnioski: dziwne, oryginalne, ale kompletnie nie pasuje i średnio przyjemnie się to pije. Tragedii nie ma, ale beczka popsuła bardzo fajny porter. Szkoda.

Średnia Ocena – 4/10

Czas na gwóźdź programu, ikonę wpadającego już powoli w coroczną tradycję szału na kilka piw mających premierę w styczniu. Imperium Prunum, a więc imperialny porter leżakowany z Suską. W tym roku piwa wypuszczono dwa razy więcej, w dodatku w mniejszych butelkach. Powinno więc ich być 3 razy więcej niż przed rokiem i chyba starczyć dla wszystkich. Spróbujmy jednak wersji beczkowej.

Kormoran, Imperium Prunum (3 warka)

26° blg, 11% alk., cena – 30zł (0,375L)

Ratebeer

Nos: wędzone śliwki na pierwszym planie. Dość mocna wędzonka ogólnie. Susz wigilijny, dym, ciemne słody. Dalej przyjemna czekoladka, śliwka nałęczowska, znów dym, sos bbq, melasa. No tytanem skomplikowania to to nie jest i nie jesteśmy tak niezdrowo podekscytowani jak przed pierwszą warką tego piwa.

Smak: bardzo dużo śliwki. Właściwie to sama śliwka, i to taka chamska jak w podbitym, intensywna, wigilijna, wędzona. Dalej dym, czekolada, ocet balsamiczny, marynata do mięs, schab ze śliwką. Dalej rozwija się w stronę czekolad; kawa, paloność, popiół. Zdecydowanie nie tak szlachetny jak poprzednie inkarnacje tego piwa. Na dłuższą metę nawet dość męczące, choć oczywiście intensywność i złożoność smaku i tak jest godna podziwu. No ale po prostu jest gorzej niż poprzednio.

Finisz: długi, śliwkowy, dymny, popiołowy.

Wnioski: ideał z pamiętnej pierwszej warki sięgnął bruku. No może trochę przesadzamy, ale gdzie jest ta elegancja? Ta złożoność? Wielowarstwowość? Zmienność? To wszystko uleciało i teraz właściwie smakuje jak podbity z zeszłego roku – a więc gruby i mocny smak, przyjemny w odbiorze, ale w tym smaku jest intensywna śliwka, popiół i niewiele więcej. Może do kegów poszło z dna tanku i dostaliśmy taką Esensję light? Chyba trzeba będzie spróbować też z butelki. Esencja notabene też się w tym przeglądzie pojawi, w którejś z następnych części.

Średnia Ocena – 6,75/10

Była jeszcze pita Widawa 5th Anniversary Bourbon BA, ale aż do czasu wypicia naszych próbek byliśmy święcie przekonani, że to piwo już piliśmy, więc notki robić nie trzeba. O tyle dobrze, że mamy jeszcze tego butelkę. O tyle źle, że już się w tych porterach Widawy gubimy – i to nie jako jedyni. Po co wydawać różne piwa z właściwie identyczną etykietą?

Przenosimy się. W odległym o trzy minuty spokojnego spaceru pubie Drugie Dno jest tylko jeden porter, w dodatku znany i będący na rynku od dawna. Jakoś tak się jednak złożyło, że ani go nie piliśmy, ani w tym przeglądzie jeszcze nie zagościł, więc właściwie dlaczego by nie?

Pracownia Piwa, Szkieletor

20° blg, 7,9% alk., cena – 10zł

Ratebeer

Nos: bardzo czekoladowy, gorąca czekolada, gorzka czekolada, orzechy, cappuccino. Mimo słodkich deskryptorów, aromat jest raczej smukły i delikatny.

Smak: znów czekoladka, kawka, dość wyraźna kwaskowa kontra. Smukły, bardzo czekoladowy i z kakao. Dobry porter bez złych nut, szkoda tylko że taki wodnisty.

Finisz: czekoladowy, palony, kwaśnawy.

Wnioski: bardzo przyjemny mały porter. Niestety wodnistość jest bardzo wyraźna, nawet jak na te 20 plato. Takie same zresztą wnioski mieliśmy po piwach, dla których ten porter był bazą, a więc Baltic Pooka i Lab 16. Radek twierdzi, że tak jak zdarzają się niektórym browarom riso-portery, tak tu wyszedł taki portero-fes.

Średnia Ocena – 4,25/10

Kolejny przystanek na naszej małej wycieczce – lub jak to się modnie określa, „pubcrawlingu” (knajpopełzanie?) – to pierwszy prawdziwy multitap w Warszawie, a więc Kufle i Kapsle. Porterów kilka, ale wszystkie się już kiedyś tam w tym przeglądzie pojawiły. Z jednym wyjątkiem. Chomikowana specjalnie na tę okazję na wyeksponowanej półce beczka porteru byłaby przednim zwieńczeniem tej części przeglądu. Wysoki ekstrakt – 25blg – byłby wisienką na torcie. Gdzie jest więc haczyk? Ano piwo zostało specjalnie popsute przez dodatek bakterii Lactobacillus. No nic, jak już jesteśmy, spróbujmy…

Po tych wszystkich spróbowanych kwaśnych porterach i risach wciąż zachodzimy w głowę – po co specjalnie psuć dobre piwo?

Kufle i Kapsle, Nasz Dziki Bałtyk

25° blg, 10% alk., cena – ?zł

Ratebeer

Nos: kwas, troche czekoladki, kakao, nieco wiśni w czekoladzie. W tle ciastko, karmel. Ujdzie.

Smak: kwas. Nic więcej się nie dzieje. Ciała zero, to piwo mogłoby mieć równie dobrze 12blg. Kwas, kiszona kapusta, woda po kiszonych ogórkach, ocet, nalewka na kompoście.

Finisz: kwas.

Wnioski: w ogóle nie smakuje jak porter. Zapach jeszcze ujdzie, nawet można powiedzieć że jest nieźle. Jakieś tam nuty ciemne się jeszcze pojawiają. Smak to już niestety zupełny festiwal kiszonej kapusty, co przy zerowym ciele i braku jakichkolwiek nut porterowych sprawia, że odmawiamy oceny tego piwa w kategorii porteru. Miłośnicy kwasów może dopatrzą się w tym wyrobie czegoś dobrego.

Średnia Ocena – Bez Oceny

Aby nie kończyć z nomen omen kwaśną miną, postanowiliśmy udać się jeszcze do pobliskiego Piw Paw, aby spróbować dwóch porterów z lokalnego Bazyliszka. Browar ten wypuszcza dziesiątki, a niedługo pewnie setki piw, które poza siecią Piw Paw ciężko uświadczyć. A jako że mało robią piw ekstraktywnych, to jakoś rzadko zdarzało się nam coś od nich wypić.

Potem okazało się, że parametry się nie zgadzają. Z grafiki z fanpage browaru wynika, że to piwo ma 21,4blg i 8,1% alkoholu; gdy etykiety w knajpie twierdziły że 22,4 i 9%. Może były dwie warki? Nie wiemy.

Bazyliszek, Wars

22,4° blg, 9% alk., cena – ?zł

Ratebeer

Nos: czekolada mleczna, kokos, caffe latte, słodkie. W sumie nie ma się zbyt do czego przyczepić, jest ok.

Smak: słodkie, czekoladowe, ciastka, laktoza. Fajnie kontrująca goryczka. Ponownie, jest ok.

Finisz: słodki, mleczno czekoladowy.

Wnioski: nie jest skomplikowane, ale grube, uczciwe, z wyczuwalnymi akcentami laktozy.

Średnia Ocena – 4,25/10

 

Bazyliszek, Wars Jack Daniels BA

22,4° blg, 9% alk., cena – ?zł

Polskikraft

Nos: mocny kokos, wiórki, andruty, wanilina, guma balonowa, banan. Z nut piwa bazowego nie zostało prawie nic, wsio przykryte przez beczkę.

Smak: bardzo bourbon, banany, rozpuszczalnik, drapiący alkohol od burbona. Dalej wafle, kasztanki, miazga kakaowa, wanilina, sucha ziemia.

Finisz: krótki, wafle, kakao.

Wnioski: beczka wniosła tyle złego co dobrego. Są waniliny i wafle, ale tez szorstki bourbon i alkohol.

Średnia Ocena – 4,5/10

 

I jak zwykle kilka zdań podsumowania na koniec. Ogólnie bardzo miło spędzony wieczór, kilka piw okazało się naprawdę dobrych, choć odnieśliśmy wrażenie, że rok temu jednak jakby więcej się działo. A wracając do piw dobrych – pomijając niespisaną Widawę, smacznym okazał się porter z Birbanta. W końcu risy z tego browaru zawsze trzymają przyzwoity poziom zarówno smakowy, jak i cenowy, tak więc mieliśmy cichą nadzieję, że w przypadku porteru też tak będzie. Fajnie, że udało się spróbować portka z LTM, bo butelka droga, a piwo jednak dość znane. Wyrób zdecydowanie wielki, o unikatowym profilu. Udowadniający, że nie trzeba do bazowego piwa dodawać żadnych śliwek, czy wlewać do jakiejś beczki, by uzyskać oszałamiający rezultat. Jabeerowy porter z beczki po akwawicie podobnie unikatowy, choć już nie w tak pozytywnym sensie. Ponadto dochodzimy powoli do wniosku, że zakwaszanie porterów jest pomyłką prawie tego kalibru co risy, do których sypią szuflą amerykańskie chmiele bez opamiętania. Najważniejszy porter przeglądu wypadł tym razem jakoś tak blado. Gdzieś uleciała elegancja i złożoność zapamiętana przed rokiem, a zwłaszcza przed dwoma. Z drugiej jednak strony, przejrzawszy pobieżnie inne recenzje, zaczynam podejrzewać, że wersje beczkowa i butelkowa się trochę różnią na korzyść tej drugiej. Dlatego postanowiliśmy nabyć drogą kupna butelkę, którą dla pewności sprawdzimy następnym razem. Warto też na chwilę pochylić się nad wielkim postępem jaki w ciągu zaledwie roku dokonał się wśród polskich porterów. Rok temu Prunum nie miało problemów z minięciem reszty stawki i dosłownie zgniotło konkurencję. Konkurencję, w której dominowały cienkie piwa o dziwacznych posmakach, albo przypominające raczej kiepskie risy. Teraz owa konkurencja już nie tylko że depcze liderowi po piętach, ale coraz śmielej go przegania.

 

Na koniec, kompletna lista:

  • Tradycyjnie, jeśli kogoś swędzi, że oceny są skandalicznie niskie, to niech doda sobie wszędzie +1.
  • W przypadku identycznej oceny, o kolejności decyduje cena w przeliczeniu na litraż.
  1. Widawa, 5th Anniversary Jamaican Rum BA – 8,13
  2. Kormoran, Imperium Prunum (1 warka) – 8,00
  3. Kormoran, Imperium Prunum (2 warka) – 7,25
  4. Czarna Owca, Porter Noster BBA – 7,13
  5. Jabłonowo, Podbity Śliwką – 7,00
  6. Les Trois Mousquetaires, Porter Baltique – 7,00
  7. Widawa, 5th Anniversary Bourbon BA – 6,88
  8. Kormoran, Porter Warmiński (wersja prunum light) – 6,75
  9. Solipiwko, Baltic Abyss – 6,75
  10. Widawa, 24 BBA – 6,75
  11. Tleń, Porter Rum BA – 6,75
  12. Kormoran, Imperium Prunum (3 warka) – 6,75
  13. Widawa, Porter 24 – 6,63
  14. Nepomucen, Echo – 6,33
  15. Widawa/Jacobsland, Origen – 6,33
  16. Widawa, Sherry BA – 6,25
  17. ReCraft, Mentor – 6,25
  18. Bytów/Rockmill, Porter O – 6,17
  19. Trzech Kumpli, Ragnar – 6,00
  20. Pracownia Piwa/Podgórz, Baran z Jajem – 6,00
  21. Hopster, Czarny Szkuner – 5,75
  22. Birbant, Porter Klasyczny – 5,75
  23. Łąkomin, Dziki dzik na Torfowisku BA – 5,75
  24. Podgórz, 652m.n.p.m – 5,75
  25. Maryensztadt, Projekt 30 #1 – 5,75
  26. Czarna Owca, Porter Noster – 5,67
  27. Amager/Pracownia Piwa, Red Hetman – 5,66
  28. Pinta, Imperator Bałtycki (06.2017) – 5,50
  29. Trzy Korony, Fade to Black – 5,38
  30. Pinta, Imperator Bałtycki Oloroso BA – 5,33
  31. Porter Jurajski – 5,25
  32. Deer Bear, Piwowar Domowy – 5,25
  33. Haand/Jabeerwocky, Jabeerporter – 5,17
  34. Lwowskie – 5,00
  35. Pilsweizer, Porter Galicyjski – 5,00
  36. Pinta, Imperator Bałtycki (20.11.2014) – 5,00
  37. Bytów/Rockmill, Porter P – 5,00
  38. Brokreacja/Dukla, Imperialny Nafciarz – 5,00
  39. Pracownia piwa, Captain Baltic BA – 5,00
  40. Pohjala, Oo – 5,00
  41. Pracownia Piwa, Baltic Pooka – 5,00
  42. Hopkins, Imperialny Biohazard – 4,83
  43. Gloger, Karty na stół – 4,75
  44. Konstancin, Porter – 4,67
  45. Kingpin, Angel of Temptation – 4,67
  46. Stu Mostów/Jopen, Black Polished Gold – 4,63
  47. Jabłonowo, Porter 9 – 4,50
  48. Piwoteka, Porter Bałucki – 4,50
  49. Kormoran, Porter z Wiśnią – 4,50
  50. Golem, Double Dybuk – 4,50
  51. Pinta, Imperator Bałtycki (20.11.2014) – 4,50
  52. Bazyliszek, Wars Jack Daniels BA – 4,50
  53. Stara Komenda, Porter Komendowy BA – 4,50
  54. Setka Apollo 19 – 4,25
  55. Pracownia Piwa, Szkieletor – 4,25
  56. Bazyliszek, Wars – 4,25
  57. Wroclove Porter – 4,17
  58. Browar Staropolski, Staropolski Porter 9,8% – 4,17
  59. Gościszewo 55 – 4,13
  60. Chmielarium – 4,13
  61. Widawa, 5th Anniversary – 4,13
  62. Łódzki – 4,00
  63. Komes – 4,00
  64. Pinta, Bałtyk-Adriatico – 4,00
  65. Twigg, Drops of Jupiter – 4,00
  66. Jabeerwocky, Jabeer Porter Akvavit BA – 4,00
  67. Cieszyński, Porter Jubileuszowy – 4,00
  68. Pinta, Imperator Bałtycki  (03.2019) – 3,83
  69. Hopkins, Black Jack – 3,83
  70. Amber, Grand Imperial – 3,75
  71. Żywiec – 3,75
  72. Perła Porter – 3,67
  73. Argus – 3,50
  74. Komes Płatki dębowe – 3,50
  75. Komes Malinowy – 3,50
  76. Browar Jana Porter – 3,50
  77. Zakładowy, Po robocie – 3,50
  78. Zakładowy, Choinka Zakładowa – 3,50
  79. Porter Grodziski – 3,38
  80. Porter, Staropolski – 3,33
  81. Pinta, Wesołych Świąt 2017 – 3,33
  82. Pracownia Piwa, Captain Baltic Winter ed. – 3,33
  83. Cieszyński – 3,25
  84. Wasosz – 3,25
  85. Brokreacja, Deep Dark Sea – 3,25
  86. Kraftwerk, Jolly Roger Rum BA – 3,13
  87. Lwówek – 3,00
  88. Lwówek Złoty Pociąg – 3,00
  89. Witnicki – 3,00
  90. Ciechan – 3,00
  91. Staropolski 180 – 3,00
  92. Baribal – 2,88
  93. Łąkomin, Dziki Dzik – 2,88
  94. Okrętowy, Karaka – 2,75
  95. Dr Brew, Hazelnut – 2,75
  96. Baba Yaga – 2,68
  97. Pracownia Piwa, LAB 16 – 2,63
  98. Okocim – 2,50
  99. Primator 24 – 2,25
  100. Cornelius – 2,00
  101. Pardubice – 2,00
  102. Black Boss – 1,75
  103. Kraftwerk, Jolly Roger – 1,75
  104. Czarny Kot, Porter ze smakiem pomarańczy i goździków – 1,67
  105. Bednary, El Cid Campeador Jura BA – 1,38
  106. Kujawskie – 1,13
  107. Czarny Kot, Porter ze smakiem wiśni – 1,00
  108. Kufle i Kapsle, Nasz Dziki Bałtyk – Bez oceny
  109. Bonus: Perła (leżakowana 3 lata) – 7,25
Aleksander Tiepłow

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *