Nadrabiamy potężne zaległości w porterach bałtyckich. Dziś pijemy wyroby browarów restauracyjnych. Do tej pory przez nas pomijane (bo i trudno dostępne) zostaną ze sobą zestawione w jednym panelu. Sprawdźcie jak wyszło!

Jeżeli ktoś do tej pory nie śledził cyklu to zachęcamy do zapoznania się z poprzednimi częściami:

Porter bałtycki. W czasach raczkującej piwnej rewolucji tłuczony właściwie tylko przez duże browary i „regionalnych”, których to najczęściej był jedynym smacznym produktem. Kilka lat temu okrzyknięto ten gatunek piwowarskim skarbem Polski, toteż coraz śmielej zaczęli poczynać sobie nasi rodzimi kraftowcy. Gdy zaczynaliśmy ten przegląd ponad dwa lata temu (kiedy to jeszcze picie porterów miało być naszą jednorazową fanaberią, a nie niekończącym się festiwalem), rzemieślnicze portery bałtyckie można było policzyć na palcach jednej ręki. Dziś będzie ich już ze 150. Imponujący progres, mimo że z jakością bywało bardzo różnie, a i o cenach wyrobów niektórych browarów można by napisać to i owo.

Tymczasem wydawało się, że browary restauracyjne zostały tak jakby w miejscu. Wśród znajomych piwiarzy, jak i na fejsbukowych grupach dość często słyszało się komentarze i porady, aby browary restauracyjne omijać szerokim łukiem, bo potrafią zaserwować tylko skwaśniałe i maślane tmave, pszenicę która smakuje jakby moczyły się w niej bandaże i pilsa robionego na wodzie po gotowaniu kalafiorów. Ostatnio jednak także i browary restauracyjne zaczynają wychodzić na szersze wody, wydając piwa nienależące do stylów serwowanych klasycznie w tych przybytkach (pils-pszeniczne-ciemne). Spotkaliśmy już restaucacyjne koźlaki, ipy, a także – i to nas mocno zainteresowało – portery bałtyckie. Jako że w miarę możliwości staramy się spróbować wszystkich PB, to i na te restauracyjne musiał przyjść czas. Problem z nimi jest głównie taki, że sprzedawane są jedynie na miejscu, więc będąc mieszkańcem Warszawy trzeba mocno kombinować żeby dostać piwo spod, dajmy na to, Wrocławia.

W każdym razie założenia tego odcinka są myślę ciekawe, mimo że kilka restauracyjnych PB pozostało jednak poza naszym zasięgiem. Dodatkowo pozytywnie nastraja fakt, że dotychczasowy restauracyjniak – porter z Brovarii – był rewelacyjny i znalazł się w naszej absolutnej topce. Zaczynajmy!

 

Dobry Browar, Porter z Gniezna, 21º, 8,7%

Nos: delikatny, gładki, ale czysty. W sam raz na początek degustacji. Trochę melanoidyn, kruchych ciastek, mlecznej czekolady, kawki zbożowej, z czasem wychodzą trochę suszone owocki.
Smak: dobry jest. Gładki, kakaowy, dość mocno palony, wyleżany, porterowy, choć trochę przegazowany. Bardzo ładnie ułożony, lukrecjowy, melanoidynowy, do tego suszone owoce, delikatna paloność, kawka zbożowa, karmel. Po samodzielnym odgazowaniu okazuje się bardzo pijalny i gładki.
Finisz: mocna paloność, gorzko. Nawet może nieco za gorzko, ale to powoduje że od razu chce się wziąć kolejny łyk.
Wnioski: największym mankamentem zbyt wysokie wysycenie, ale jak się trochę odgazuje to wychodzi bardzo fajny, delikatny, gładki i pijalny porter w bardzo klasycznym wydaniu. Porterowy porter. Taki jaki powinien być. Dobry. Rekomendujemy.

Średnia ocena: 5/10

 

Dobry Browar, Porter z Gniezna Martell Cognac BA, 21º, 8,7%

Nos: beczka nie bucha; jest delikatna i na drugim planie – choć wciąż wyczuwalna. Mocna i wysokiej jakości czekolada, jakieś delikatne motywy jabłkowe, kremówka, rafaello. Rodzynki
jakieś praliny, migdały, ciężkie maślane kremy, wanilia, miód. Dalej mleczna czekolada, karmel, melanoidyny, pumpernikiel, ciastka owsiane z miodem. Delikatny, choć złożony.
Smak: tu już beczka dominuje i wchodzi w końcu mocny koniak, do tego bardzo kokosowe motywy. Kokosanki, maślane kremy, nugaty, z czasem trochę aromatyzowanych kaw i pikantnych gorzkich tanin charakterystycznych dla europejskiego dębu. Piwo bazowe zupełnie zdominowane i tu by się aż chciało o trochę więcej ciała żeby to współgrało z tą beczka. W przeciwieństwie do podstawki, tu z kolei bardzo niskie nagazowanie.
Finisz: pikantny europejski dąb, trochę paloności i nutka szlachetnego alkoholu. Czekoladki z alkoholem, kawa, kokos.
Wnioski: podobnie jak w poprzednim piwie, bardzo dobre pierwsze wrażenie, lecz z czasem wychodzą pewne drobne mankamenty które jednak nie zmieniają faktu że piwo jako takie jest godne polecenia. Na duży plus bardzo mocna beczka, ale w pierwszej chwili można by powiedzieć ze to bourbon (daje kokosem i migdałami). Dopiero potem wchodzą taniny z francuskiego dębu i młode koniaczki. Porter Noster z beczki po koniaku był rewelacyjny. To też jest świetne. Szkoda że wciąż są to tak rzadko używane przez piwiarzy beczki.

Średnia ocena: 6,25/10

 

Browar Port Gdynia, Porter Bałtycki, 22º, 9,0%

Nos: wytrawny z profilu, lekko kakaowy, z początku dość mało spektakularny. Potrzebuje jednak chwili bo z czasem wchodzą delikatne leśne owocki, suszone śliweczki, jarzębina, pumpernikiel. Przez chwilę nieco metaliczny, ale chyba od chmielu, bo sławny „test skórny” nic nie wykazuje. Przez moment też wydaje się lekko kwaskowy ale i to wrażenie ucieka. Wchodzi za to deserowa czekolada, cappuccino, masa na ciasto kakaowe, brownie, słowem – mnóstwo nut kakaowo-czekoladowych, a wraz z tym lekka korzenność. Bardzo ładnie złożone.
Smak: Na pierwszym planie kosz leśnych owoców, co wzmacnia jeszcze delikatna kwaskowość. Tak jak i porter z Gniezna, tak i z Gdyni jest nieco za mocno nasycony. Deserowa czekolada, karmelowe słody, pumpernikiel ze śliwką, kawka, murzynek , polewy, bakalie, śliwka nałęczowska, keks. Trochę paloności, kakao i jest gdzieś z tyłu odrobinka tej kwaśności, która z czasem się odkłada. Są warstwy, jest deserowa czekolada, nienachalna paloność.
Finisz: zostaje kakao i kwasnosc. Do tego gorzka czekolada, śliwki w czekoladzie, kawka.
Wnioski: jak na zwykły porter to mocno skomplikowany. Dobrze wyleżany, może nie oczywisty, ale odwdzięczający się z nawiązką każdemu kto da mu trochę czasu na otwarcie się. Trochę przeszkadza ta odsłodowa kwaśność która nie jest bardzo mocna, ale się odkłada i gdzieś tam cały czas nie do końca pasuje. Także trochę ambiwaletnie. Z jednej naprawdę głębokie i już jest skomplikowanie zasługujące na dużo wyższe noty, a z drugiej troszkę za kwaśne od słodu i drapiące z przegazowania. Ogólnie bezsprzecznie warte spróbowania.

Średnia ocena: 5/10

 

Browar Port Gdynia, Porter Bałtycki Leżakowany na dnie Bałtyku, 22º, 9,0%

Nos: O panie jaka tu jest elegancja! Jaka nomen-omen głębia! Aromat jak nie przymierzając w Prunum albo przynajmniej stary warmiński ze śliwkami. Śliwki bardzo, czekolada 90%, espresso, trufle, rumowość nawet. Brownie, makowiec, aromaty do ciasta, szwajcarskie czekolady, suszone śliwki. Taka gładkość i kremowa faktura są rzadko spotykane.
Smak: dopiero w smaku daje o sobie znać znowu lekki kwasek i tym razem bezsprzeczna metaliczność (może od kapsla którego lak nie do końca zdołał ochronić i nieco przerdzewiał?). Poza tym jak w zapachu – pięknie wyleżane, gładkie, głębokie, z nutami suszonych owoców, babcinych ciast, kawki zbożowej, nalewki wiśniowej. Poza tym, w porównaniu z podstawką, jest tak jakby bardziej likierowaty i zaklejający. Znakomicie ułożony i wyleżany. Stary ocet balsamiczny, mocno dojrzałe wisienki, nalewki wiśniowe. Chyba jeden z lepszych „czystych” porterów bałtyckich jakie piliśmy.
Finisz: ocet balsamiczny, stare pedro ximenez, zwietrzałe gorzkie czekolady. Długi, z czasem w stronę kakao i kakaowej goryczy.
Wnioski: kto nie czuje różnicy między tym a podstawką ten kiep i niech się przerzuci na degustowanie oranżady! Jest mega wyleżany, głęboki, złożony i pyszny. Co prawda chyba trochę rdzy spod kapsla się dostało do butelki, ale bardzo to nie wadzi. Piwo piękne, złożone, degustacyjne, kompletne. No i jako wisienka na torcie, mamy tą klimatycznie upierdoloną morskim szlamem butelkę.

Średnia ocena: 6,5/10

 

Browar Port Gdynia, Porter Bałtycki Wymrażany, ??º, 14,0%

Nos: mocno gorzka czekolada. Czekolada, czekolada, dmuchany ryż i czekolada. 50 twarzy czekolady. Gorzka czekolada, pitna, bajaderka, polewa. Trochę jakiś rumek typu szkoły austro-węgierskiej. Z czasem wchodzą suszone owocki i orzechy. Macadamie, pekany, nerkowce.
Smak: W smaku nie będzie niespodzianka jeśli powiem że wciąż czekolada. Alkohol szlachetny, likierowy, delikatnie wyczuwalny. Likiery z Mozartem. Nagazowanie znowuż jak dla mnie nieco za wysokie, ale żaden problem samemu odgazować. Faktura gęsta, lepka i oleista. Jak na taki woltaż mega aksamitne i gładkie. Aż wrażenie jakby to był jakiś refill z beczki po burbonie. Kokosanki, znowu wraca polewa czekoladowa, miazga kakaowa, kasztanki. Smak zatacza koło i potem znowu mamy mega mocną, gorzką czekoladę ze szlachetnym alkoholowym muśnięciem. Na koniec wchodzi jeszcze mokra ziemia.
Finisz: wchodzi dość intensywna paloność, lukrecja, suszone daktyle, suszone owoce, wafle kakaowe.
Wnioski: porter bałtycki do kwadratu wygrywał starością i ułożeniem, ten jednak bogactwem, lepkością i warstwami. Ponadto, jak na 14% to jest to niesamowicie gładkie. Aż jest wrażenie jakby to był jakiś refill BBA. Smak co prawda to 50 twarzy czekolady z pobocznymi niuansami, ale piwo grube, zwarte i głębokie. No i nie wali starą zamrażarką jak wiele polskich wymrażanych piw.

Średnia ocena: 6,75/10

 

Browar Port Gdynia, Porter Bałtycki Double BA: Rum & Wine, 22º, 9,0%

Nos: mocno flanders red ale. Charakteru porteru nie ma dużo, rum majaczy może gdzieś na trzecim planie. Wino kompletnie zdominowało i prawdopodobnie zrobiło źle temu piwu. Czerwone wino, kwaśne porzeczki, winogrona, agrest. Porteru tutaj tyle co nic. Może jakiś ślad czekoladki.
Smak: mocno beczkowe, mocno kwaskowe, już nie tak rasowy flanders jak w aromacie, choć wciąż kwaśne. Mocne nuty winne, nieco octowe, oraz rumowe. Wytrawny, gdzieś spod tej całej dziwnej beczki przebija się trochę nut spalonych i suszonych owoców. Moszcz, skórki z winogron, jarzębina jakieś nieśmiałe akcenty nafty, plastiku i rumu agricole. Całość jednak jest niezaprzeczalnie w stronę flandersową a jednak nie tego szukamy w porterze bałtyckim. Wiśnie, czereśnie, ale takie jeszcze nie do końca dojrzałe.
Finisz: czerwone wino, zwietrzała czekolada i czerwone wino, taniny.
Wnioski: kwaskowa i flandersowa nuta jednak dość mocno przeszkadza i to piwo byłoby prawdopodobnie dużo lepsze bez tej dodatkowej maturacji w beczce po winie, a tylko po rumie. Nie rozumiemy po co to wino? Czy ta beczka po rumie była jakaś słaba i trzeba było podkręcić? Tak dostaliśmy flanders portera z minimalnym wpływem rumu. Niestety rozczarowanie (choć i tak jest nieźle, bo piwa ewidentnie skwaszone wylewamy, a to spokojnie dopiliśmy).

Średnia ocena: 4,25/10

 

Browar Port Gdynia, Porter Bałtycki Double BA: Bourbon & Wine, 22º, 9,0%

Nos: nie jest tak chamsko flandersowe jak poprzednik. Wychyla się burbonowa kokosanka i rozpuszczalniczek i charakter porteru spod tego wina. Bo wino też dominuje, ale nie aż tak jak w poprzednim. Domowe winko wiśniowe, migdały, marcepan. Dalej słodkie praliny, trufle. Dużo bardziej złożony i przyjemny. Akcenty ziemne, orzeszki.
Smak: wciąż dominuje wino i też się pojawia lekko kwaskowa nuta, ale znowu – nie dominuje tak jak w wersji rumowej. Burbonu za dużo nie ma, w tle majaczy piwo bazowe. Wino jest bardzo na pierwszym planie i jest tak samo niezbalansowane, choć nie z tak chamskimi nutami. Jest trochę nut burbonu, jakieś waniliny, migdały, wafle. Poza tym gorzka czekolada, żurawina. Jest ok.
Finisz: wytrawne wino, winne taniny, paloność, gorzka czekolada.
Wnioski: jest o wiele lepsze od poprzedniego, ale tu też ta beczka po winie zrobiła raczej gorzej niż było. Nie jest to po prostu kwaśny flanders, czuć winko, czuć bourbon, czuć nuty porteru. Ale dalej pytamy po co to wino?

Średnia ocena: 5/10

 

Browar Port Gdynia, Porter Bałtycki Double BA: Jack Daniel’s & Wine, 22º, 9,0%

Nos:  też wino. Trochę kokosanki, ciastka, burbon. Właściwie bardzo podobne do poprzednika, więc nie ma co pisać jeszcze raz tego samego.
Smak: też daje winiaczem. Trochę kwaskowe, kokosankowe, ciasteczkowe. Akcent jakiegoś delikatnego burbona, jakieś migdały, wanilia, wafle, acetony. Kwasek cytrynowy, ocet winny i jakieś nutki bourbonu w tle.
Finisz:  kwas, wafle, paloność, winne taniny.
Wnioski: wszystkie te dba są niestety na jedno kopyto. Wino zrobiło źle całej trójce: w rumie wniosło nuty flandersa, w burbonie kryjące wszystko nuty czerwonego wina, a w jd kwasu cytrynowego. Może nie jest to taki harpagan jak porter Komendowy (który w ogóle smakował jak domowe winko), ale jednak. Z nieskrywanym bólem musimy przyznać, że o ile trzy gdyńskie portery „czyste” są naprawdę świetne i godne najwyższej rekomendacji, tak wersje barrel aged niestety rozczarowały przekombinowaniem. I to nie tak, że nam beczki po czerwonym winie nie leżą, po prostu zdaje się że one bardzo lubią dominować bazowe piwo i to w taki sposób że nie czuć z niego nic. I o ile w mocarnym risie jeszcze można by spróbować jakoś to zbalansować, to PB jest chyba jednak zbyt delikatny.

Średnia ocena: 4,5/10

 

Browar Tumski, Dekada Bourbon BA, 25º, 10,0%

Nos: kokos, migdały, rozpuszczalniczek, nasiąknięta beka, kakaowe wafle, czekoladki z alkoholem, trufle, cantucini maczane w bourbonie. Słowem – dobry, mocarny, klasyczny bourbon BA. Dalej motywy piwniczne, słodowe, pieczone, palone. Na koniec jeszcze więcej burbonu, tostowanego drewna, migdałów, kokosa.
Smak: grube na wejściu, ale potem sucha beka, kokos, rafaello, migdały, wafle, sucha ziemia. Są wyraźne nuty porterowe: gorzka czekolada, blok czekoladowy, suszone żurawiny, jarzębiny, bakalie, mocno palona kawka. Pod koniec przechodzi w łagodne akcenty waniliowe, mleczne, ciastowe, ale też z kontrapunktem w postaci nut piwnicznych.
Finisz: melanoidyny, kokos, wanilia.
Wnioski: bardzo dobry, gładki burbonowiec, choć skręcający w stronę taką sucho-waflową, czego przedstawicielem jak dla nas zawsze był KBS z Foundersa. Bardzo dobre piwo, no i nie jest to riso-porter, co już często się na tym poziomie ekstraktu zdarza.

Średnia ocena: 6,75/10

 

Wnioski

Nie taki diabeł straszny jak go malują. Średnia jakość piw była dziś, mam wrażenie, znacznie wyższa niż podczas regularnej degustacji porterów rodem z tzw. polskiego krafciku. Przede wszystkim piwa bazowe były porządnie wyleżane, ułożone i zrobione naprawdę solidnie. Nie były jednocześnie risoporterami, co jest mam wrażenie częstym i najtańszym zabiegiem, aby porterowi dodać efekt „wow”.

Prawdziwą wisienką na torcie były te wszystkie wariacje na temat porteru, których nie spodziewałbym się zastać w browarach restauracyjnych. Tu zdecydowanie wyróżnia się Browar Port Gdynia, mimo naszym zdaniem nie do końca udanych porterów double barrel aged (i tak propsy za pierwszy polski porter dba i to aż trzy naraz). Porter wymrażany pozamiatał, nie jebał starym zamrażalnikiem (co jak do tej pory było mankamentem większości polskich piw wymrażanych, gdzie chwalebnymi wyjątkami były chyba tylko Buba Extreme i większość mrożonek ze Spółdzielczego). Najlepszy PB wymrażany, 14% genialnie ukryte, a tak intensywnie szlachetnie czekoladowego piwa chyba jeszcze nie piliśmy. Podobnie w samych superlatywach można pisać o porterze bałtyckim „z dna”. Leżakowanie w Bałtyku – poza walorami estetycznymi na butelce – raczej nie wniosło nic do samego piwa (zwłaszcza, że było szczelnie zalakowane), pozwoliło natomiast piwu spokojnie dojrzeć, dzięki czemu jest to jeden z najbardziej eleganckich i ułożonych porterów bałtyckich w Polsce. Jak rozumiemy trudności logistyczne produkcji, tak szkoda, że tak niewiele osób będzie miało okazję spróbować tej niewątpliwej perełki.

Bardzo dobrze wypadły ponadto propozycje leżakowane w beczkach z browaru Dobrego i Tumskiego. Tumski to bardzo klasyczny burbonowiec, w gładkiej i smacznej odsłonie, natomiast Porter z Gniezna jeszcze bardziej potwierdza naszą teorię, że beczki po koniaku bardzo dobrze robią ciemnym piwom. Taki Porter Noster z takiej beki był absolutnym zabójcą jeśli chodzi o niuanse; skomplikowaniem odstawiał daleko w tyle chamską beczkę po burbonie. Tu takiej rewelacji nie ma, ale jest bardzo solidnie i ciekawie. Życzylibyśmy więc sobie widzieć jeszcze więcej porterów cognac ba. A patrząc jak rynek porterów się rozwija, pewnie nasze życzenie zostanie rychło spełnione.

Kilka porterów restauracyjnych jeszcze zostało do upolowania, więc będziemy polować 😉 Pewnie przy okazji jeszcze kilka browarów restauracyjnych szarpnie się na uwarzenie „piwowarskiego skarbu Polski”. Na dziś to tyle.

 

Na koniec, kompletna lista:

  • Tradycyjnie, jeśli kogoś swędzi, że oceny są skandalicznie niskie, to niech doda sobie wszędzie +1.
  • W przypadku identycznej oceny, o kolejności decyduje cena w przeliczeniu na litraż.
  1. Widawa, 5th Anniversary Jamaican Rum BA – 8,13
  2. Kormoran, Imperium Prunum (1 warka) – 8,00
  3. Widawa 5th Anniversary Private Reserve Bourbon BA – 7,83
  4. Czarna Owca, Porter Noster Cognac BA – 7,50
  5. Brovaria Porter bourbon BA – 7,33
  6. Kormoran, Imperium Prunum (2 warka) – 7,25
  7. Czarna Owca, Porter Noster BBA (2017) – 7,13
  8. Jabłonowo, Podbity Śliwką – 7,00
  9. Maryensztadt, Gwiazda Północy – 7,00
  10. Kormoran, Imperium Prunum Esencja – 7,00
  11. Les Trois Mousquetaires, Porter Baltique – 7,00
  12. Widawa, 5th Anniversary Bourbon BA – 6,88
  13. Widawa 6th anniversary jamaican Rum BA – 6,83
  14. Kormoran, Imperium Prunum (3 warka) – 6,80
  15. Kormoran, Porter Warmiński (wersja prunum light) – 6,75
  16. Solipiwko, Baltic Abyss – 6,75
  17. Widawa, Porter 24 BBA – 6,75
  18. Tleń, Porter Rum BA – 6,75
  19. Port Gdynia, Porter Bałtycki Wymrażany – 6,75
  20. Tumski, Dekada Jack Daniel’s BA – 6,75
  21. Widawa, Porter 24 – 6,63
  22. Tleń, Porter Tequila BA – 6,50
  23. Czarna Owca, Porter Noster Bourbon BA (2018) – 6,50
  24. Kormoran, imperium Prunum ( 4 warka) – 6,50
  25. Łąkomin, Sus Scrofa, in Dolio a melle potili maturata, Mead BA – 6,50
  26. Łąkomin, Sus Scrofa in Caribaeis, Rum BA – 6,50
  27. Port Gdynia, Porter leżakowany na dnie Bałtyku – 6,50
  28. Nepomucen, Echo – 6,33
  29. Widawa/Jacobsland, Origen – 6,33
  30. Dobry Browar, Porter z Gniezna Martell Cognac BA – 6,25
  31. Widawa, 5th anniversary smoked porter Bourbon BA – 6,25
  32. Widawa, Porter 24 Sherry BA – 6,25
  33. ReCraft, Mentor 22 – 6,25
  34. Grodziski Porter ze Śliwką – 6,17 *
  35. Bytów/Rockmill, Porter O – 6,17
  36. Tleń, Porter ze śliwką – 6,00
  37. Trzech Kumpli, Ragnar – 6,00
  38. Jan Olbracht, Imperial Porter – 6,00
  39. Pracownia Piwa/Podgórz, Baran z Jajem – 6,00
  40. Hopster, Czarny Szkuner – 5,75
  41. Bednary, Sinior Isidoro – 5,75
  42. Birbant, Porter Klasyczny – 5,75
  43. Łąkomin, Dziki dzik na Torfowisku BA – 5,75
  44. Podgórz, 652m.n.p.m – 5,75
  45. Brokreacja Deep Dark Sea Bourbon BA – 5,75
  46. Maryensztadt, Projekt 30 #1 – 5,75
  47. Czarna Owca, Porter Noster – 5,67
  48. Golem, Double Dybuk Laphroaig BA – 5,66
  49. Amager/Pracownia Piwa, Red Hetman – 5,66
  50. Pinta, Imperator Bałtycki (krótko po terminie) – 5,50
  51. Bytów/Rockmill, Porter T – 5,50
  52. Trzy Korony, Fade to Black – 5,38
  53. Pinta, Imperator Bałtycki Oloroso BA – 5,33
  54. Ukiel, Porter Bałtycki – 5,25
  55. Browar na Jurze, Porter Jurajski – 5,25
  56. Deer Bear, Piwowar Domowy – 5,25
  57. Haand/Jabeerwocky, Jabeerporter – 5,17
  58. Artezan, Dzikość Żółtej Pantery – 5,17
  59. Lwowskie Porter – 5,00
  60. Pilsweizer, Porter Galicyjski – 5,00
  61. Dobry Browar, Porter z Gniezna – 5,00
  62. Port Gdynia, Porter Bałtycki – 5,00
  63. Bytów/Rockmill, Porter P – 5,00
  64. Bytów/Rokmill, Porter R (Vanilla) – 5,00
  65. Spoldzielczy/Geiranger Bryggeri, Geiranger Porter – 5,00
  66. Pohjala, Oo – 5,00
  67. DeMolen, Oye! & Ohje! – 5,00
  68. Brokreacja/Dukla, Imperialny Nafciarz – 5,00
  69. Port Gdynia, Porter Bałtycki Double BA: Bourbon & Wine – 5,00
  70. Pracownia piwa, Captain Baltic BA – 5,00
  71. Pracownia Piwa, Baltic Pooka – 5,00
  72. Recraft, Mentor 24 – 5,00
  73. Stara Komenda, Porter Komendowy 308 , Red wine BA – 5,00
  74. Hopkins, Imperialny Biohazard – 4,83
  75. Brokreacja Imperialny Nafciarz Dukielski Laphroaig BA – 4,83
  76. Gloger, Karty na stół – 4,75
  77. Pinta, Imperator Bałtycki (wyleżany) – 4,75
  78. Konstancin, Porter – 4,67
  79. Kingpin, Angel of Temptation – 4,67
  80. Stu Mostów/Jopen, Black Polished Gold – 4,63
  81. Jabłonowo, Porter 9 – 4,50
  82. Piwoteka, Porter Bałucki – 4,50
  83. Kormoran, Porter z Wiśnią – 4,50
  84. Golem, Double Dybuk – 4,50
  85. Czarna Owca, Porter Noster Calvados BA – 4,50
  86. Bazyliszek, Wars Jack Daniels BA – 4,50
  87. Port Gdynia, Porter Bałtycki Double BA: Jack Daniel’s & Wine – 4,50
  88. Stara Komenda, Porter Komendowy 387 White Wine BA – 4,50
  89. Beerlab, Imperialny porter bałtycki z syropem klonowym – 4,50
  90. Pinta & DUM, Bałtyk-Atlantico Porter – 4,33
  91. Setka, Apollo 19 – 4,25
  92. Pracownia Piwa, Szkieletor – 4,25
  93. Bazyliszek, Wars – 4,25
  94. Port Gdynia, Porter Bałtycki Double BA: Rum & Wine – 4,25
  95. Wroclove Porter – 4,17
  96. Browar Staropolski, Staropolski Porter 9,8% – 4,17
  97. Gościszewo, Porter 55 – 4,13
  98. Chmielarium Porter 21 – 4,13
  99. Widawa, 5th Anniversary – 4,13
  100. Łódzki Porter – 4,00
  101. Książęce Porter – 4,00
  102. Komes Porter Bałtycki – 4,00
  103. Pinta, Bałtyk-Adriatico – 4,00
  104. Twigg, Drops of Jupiter – 4,00
  105. Bazyliszek, Porter Bałtycki z wiśnią i laktozą – 4,00
  106. Nepomucen/Widawa, Dark Forest – 4,00
  107. Golem, Double Dybuk Bourbon BA – 4,00
  108. Jabeerwocky, Jabeer Porter Akvavit BA – 4,00
  109. Cieszyński, Porter Jubileuszowy – 4,00
  110. Łąkomin, Sus scrofa, in occidente fero, Jack Daniels BA – 4,00
  111. Pinta, Imperator Bałtycki  (świeży) – 3,83
  112. Hopkins, Black Jack – 3,83
  113. Dukla, Baltic Pirates – 3,83
  114. Amber, Grand Imperial – 3,75
  115. Żywiec Porter – 3,75
  116. Perła Porter – 3,67
  117. Argus Porter – 3,50
  118. Komes, Porter z płatkami dębowymi – 3,50
  119. Komes, Porter Malinowy – 3,50
  120. Jana, Porter Bałtycki – 3,50
  121. Zakładowy, Po robocie – 3,50
  122. Zakładowy, Choinka Zakładowa – 3,50
  123. Bazyliszek, HWDP – 3,50
  124. Harpagan, Ezoteryczne Szuwary – 3,50
  125. Golem, Dybuk Laphroaig BA – 3,50
  126. Porter Grodziski – 3,38
  127. Łąkomin, Sus Scrofa – 3,33
  128. Porter, Staropolski 10,5% – 3,33
  129. Pinta, Wesołych Świąt 2017 – 3,33
  130. Pracownia Piwa, Captain Baltic Winter ed. – 3,33
  131. Cieszyński Porter – 3,25
  132. Wąsosz Porter – 3,25
  133. Brokreacja, Deep Dark Sea – 3,25
  134. Kraftwerk, Jolly Roger Rum BA – 3,13
  135. Lwówek Porter – 3,00
  136. Lwówek Złoty Pociąg – 3,00
  137. Witnicki Porter – 3,00
  138. Ciechan Porter – 3,00
  139. Broumov, 1918 Porter – 3,00
  140. Staropolski 180 – 3,00
  141. Mazurski, Porter Bałtycki – 3,00
  142. Baribal Porter – 2,88
  143. Łąkomin, Dziki Dzik – 2,88
  144. Pinta, Wesołych Świąt 2018 – 2,83
  145. Okrętowy, Karaka – 2,75
  146. Dr Brew, Hazelnut – 2,75
  147. Baba Yaga Porter – 2,68
  148. Waszczukowe, Porter z Puszczy – 2,66
  149. Pracownia Piwa, LAB 16 – 2,63
  150. Okocim Porter – 2,50
  151. Fortuna, Czarne Whisky Wood – 2,50
  152. Kraftwerk, Jolly Roger Whisky BA – 2,50
  153. Rockmill, Oblivion – 2,50
  154. Primator 24 – 2,25
  155. Cornelius Porter – 2,00
  156. Pardubice – 2,00
  157. Black Boss Porter – 1,75
  158. Kraftwerk, Jolly Roger – 1,75
  159. Czarny Kot, Porter ze smakiem pomarańczy i goździków – 1,67
  160. Bednary, El Cid Campeador Jura BA – 1,38
  161. Kujawskie Porter – 1,13
  162. Czarny Kot, Porter ze smakiem wiśni – 1,00
  163. Kufle i Kapsle, Nasz Dziki Bałtyk – 0,00
  164. Bonus: Perła (leżakowana 3 lata) – 7,25
  165. Kormoran, Cornus Lupus – Nie da się tego ocenić
  166. Widawa Single Barrel Bourbon BA – Bez oceny na razie
Aleksander Tiepłow

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *