Po przerwie powracamy do przeglądu Glenfarclasów. W szafie znalazłem więcej niż się spodziewałem, więc ten przegląd może jeszcze potrwać. Dziś ostatnia i najstarsza z butelek wchodzących w skład core range, czyli Glefarclas 40yo.

Najstarsza whisky w core range Glenfarclasa jest najmłodszym dodatkiem w całej linii. Powstała ona dopiero w 2010 roku z inicjatywy Johna Granta, który został prezesem w 2002 roku. Podobno on sam brał czynny udział przy selekcji beczek do kupażu Glenfarclas 40yo. John postanowił kontynuować strategię zapoczątkowaną przez jego ojca – George’a S. Granta. Whisky Glenfarclas była popularna wśród firm zestawiających blended whisky, co miało swoje plusy, ale też i minusy. Blenderzy w latach 60-tych  zamawiali dużo w czasach prosperity jednak w chudych latach zostawiali destylarnię na lodzie z setkami beczek whisky. George Grant postanowił nie polegać na niepewnym rynku blendów, uniezależnić się i zainwestować w zapasy z przeznaczeniem ich na whisky single malt. Single malty leżakujące spokojnie w piwnicach Glenfarclas mogły czekać na lepsze czasy. Dzięki temu teraz Glefarclas może szczycić się wieloma edycjami single cask z lat 60-tych  oraz whisky kupażowanymi 30 i 40-letnimi.

 

Glenfarclas 40yo, OB, 46%

gf40

Nos: szlachetny, niezbyt mocny, elegancki i ułożony. Marmolada śliwkowa, piernik, stare drewno, gorzka czekolada, wytrawna gładka sherry, kandyzowane skórki pomarańczowe, lekka nuta kawowa. Z czasem też wosk, pasta do podłóg. Niestety zapach zbyt wiotki,  wodą zupełnie się rozmywa, gdzieś w tle majaczą nuty siarkowe

Smak: wytrawny, trochę nawet ściągający, sherry, przyprawy korzenne, cynamon, goździki, odrobina anyżu, surowe skórki pomarańczowe, kwaskowe powidła, potem robi się gładszy, praliny, gorąca czekolada, całe pomarańcze, krem. Z wodą bardziej kremowa, orzechy, mleczna czekolada

Finisz: niezbyt długi, gładki, kakaowo-pomarańczowy z lekkim akcentem pikantnej dębiny.

Wnioski: bardzo dobra whisky, trochę za delikatna i wyraźnie brakuje jej przełamującego akcentu, poza tym szkoda, że to nie cask strengh. Motyw przewodni: czekolada z kawałkami kandyzowanej pomarańczy.

Ocena: 6/10

 

 

Radosław Janowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *