Czy w dobie internetu, blogów, vlogów, forów stare poczciwe książki jeszcze mają sens? Czy wiedza w nich zawarta się dezaktualizuje? Jak już kupować alkoholową literaturę, to gdzie i jaką? Zapraszam na pierwszy artykuł poświęcony fachowej literaturze ogólnie.Już nawet w Polsce temat whisky, piwa, a nawet rumu czy tequili nie jest kompletnie obcy. Piwo już jest wszędzie. Jeżeli chodzi o whisky, to mamy dwa polskie fora, dziesiątki blogów, bazy (np. Whiskybase), setki stron informacyjnych czy starą, poczciwą Wikipedię. Nawet stosunkowo niszowe rumy zyskują coraz więcej miejsca. Zawartość jest apdejtowana na bieżąco, nowości są szybko recenzowane, informacje o nowych wypustach i destylarniach cały czas aktualizowane. Czy wobec tego taka zamknięta forma jak książka ma jeszcze sens? Oczywiście, że tak.

Przede wszystkim artykuły w internecie, nieważne czy to Wikipedia, artykuł na ogólnopolskim portalu, czy specjalistyczny artykuł na blogu, charakteryzują się tym, że są dość krótkie. Nawet blogerzy-entuzjaści, którzy starają się przestawiać temat dość wyczerpująco, muszą się dostosować do krótkiej formy artykułu. Może tych artykułów być cała seria, jednak na raz porcja informacji nie jest za duża. Książka to jednolita całość, przygotowana od A do Z i musi się w niej znaleźć wszystko, od wstępu aż po zakończenie. Dostajemy więc 300, 500 czy nawet 1000 stron kompletnej, zredagowanej informacji, od rysu historycznego, przez metody wytwarzania, sposoby degustowania, na opisach konkretnych trunków kończąc. Chcesz zacząć przygodę na przykład z Single Malt Whisky, ale nie wiesz jak to ugryźć? Kup książkę. Wszystko będziesz mieć po kolei wyłożone, przejrzyście i kompletnie, bez skakania po artykułach, z których jedne mogą być o niczym, a drugie zbyt specjalistyczne.

Druga sprawa to pewność i rzetelność. Zanim książka trafi na półki musi być napisana przez konkretną osobę, która za nią ręczy swoją reputacją, potem musi być skonsultowana ze specjalistą, a na koniec jeszcze musi przejść przez korektę i redakcję. Informacje zawarte w książkach są pewne i sprawdzone. Z internetem bywa różnie. Autorzy z Wikipedii są anonimowi, a dość niszową wiedzę bardzo ciężko jest sprawdzić. Baboli na Wikipedii i różnych portalach jest mnóstwo. Ostatnimi czasy tropienie takich „kwiatków” stało się moim nowym hobby. Zresztą odpowiedzcie sobie sami, czy na studiach uczyliście się z Wikipedii czy z książek?

A co z aktualnością? Tutaj wydawałoby się, że internet jest zawsze aktualny, wszystkie informacje można łatwo i szybko przeredagować i zastąpić nowymi, a raz wydanej książki już nie zmienimy. W dobie szybko zmieniającego się rynku, powstających nowych destylarni i setek wypustów przemawia to na korzyść internetu. Jednak z książkami nie jest tak źle. Nie zmieniają się przecież podstawy wiedzy, sposoby wytwarzania, historia, sposoby degustacji, podziały itd. Poza tym stare książki mają ten urok, że są świadectwem historycznym.  Biorąc do ręki książkę wydaną 20 czy nawet 50 lat temu i więcej, dowiadujemy się jak dany alkohol był wtedy postrzegany, czy mamy okazję poczytać o alkoholach i producentach, którzy już dawno nie istnieją, choć wtedy mogli być u szczytu swojej potęgi. Lekko archaiczne słownictwo potęguje tylko klimat i przyjemność z czytania.

To jak się za to zabrać?

Przede wszystkim, gdzie kupić taką książkę?

  • Market – czyli kosze do grzebania z przecenioną książką. Ciężko jest znaleźć coś sensownego, królują tutaj leksykony win i książki typu „domowe nalewki” lub „1001 koktajli”

    źródło: tugazetka.pl

    źródło: tugazetka.pl

  • Empik – tutaj też głównie różnorakie leksykony win (tylko grubsze i ładniejsze) oraz kilka najpopularniejszych pozycji o whisky m.in. David Wishart, Dave Broom czy Charles McLean. Niestety wszystko drogo, że aż boli, bo ceny zaczynają się od 50-60zł
  • Antykwariat – raj cenowy. Warto łazić po takich miejscach. Zawsze się znajdzie jakaś książka, jak nie o whisky, to jakaś encyklopedia alkoholi. Ceny są nawet 4-5 krotnie niższe niż w księgarni. Oczywiście nie są to książki najnowsze.
  • Internet – czyli wszystko w jednym. W internecie znajdziemy wszystko, zarówno oferty drogich sieciowych księgarni, księgarni specjalistycznych z książkami obcojęzycznymi, antykwariatów itd. Cenowo także różnie.

Jaką książkę kupić?

Książki mogą być o różnych alkoholach, mogą traktować tylko i jednym jego rodzaju, albo ogólnie o wszystkich. Kupujemy książkę o takim alkoholu, jaki nas interesuje. Niezależnie jednak od rodzaju alkoholu, można wyróżnić kilka typów książek:

  • Reklamówka – tania i cienka książka traktująca na ogół o jednej marce alkoholu (i z reguły dołączana do niego). Ładnie zredagowana, ale zawiera niewiele treści. np. Vademacum Tyskiego,  Johnnie Walker Red Book. Z reguły zalega potem na straganach i w antykwariatach
  • Encyklopedia – Traktująca o jednym lub wielu alkoholach. Alfabetyczna hasłowa budowa (jak w normalnej encyklopedii) nie ułatwia czytania. Zawiera bardzo dużo suchych informacji, najczęściej w formie równoważników zdań bez żadnej narracji czy komentarza. Krótko mówiąc skarbnica wiedzy, jak szukamy jakiejś konkretnej informacji, ale przyjemność z czytania marna.
  • Leksykon/Vademecum – chyba najlepszy rodzaj książki. Z reguły wszystkie książki z tego rodzaju, niezależnie od prezentowanego w niej alkoholu, mają taką samą budowę.  Działy w takiej książce przedstawiają się następująco: rys historyczny, proces wytwarzania, podział i klasyfikacja, metody degustacji i profile smakowe, omówienie poszczególnych producentów, destylarni, marek. W przeciwieństwie do encyklopedii jest pisana ciągłym tekstem, pełnymi zdaniami, zawiera dużo historyjek, opisów.
  • Yearbook/Whisky Bible/1001(…) wartych spróbowania – Książki tego typu to najczęściej aktualizowane co roku zestawy not degustacyjnych. Brak w nich jakiegokolwiek omówienia czy rysu historycznego, Jedynie opisy degustacji samych trunków. Tak samo nudne i słabe do czytania jak encyklopedie
  • Album – piękne wydanie, duży, niestandardowy format, duże fotografie i mało tekstu. Albumy są bardzo efektowne i świetne na prezent, ale nie ma w nich za dużo do czytania. Samym układem przypominają Leksykon/Vademecum.

 

To z grubsza tyle, jeżeli chodzi o książki o alkoholach ogólnie. W następnych artykułach w dziale Literatura będę przedstawiał szczegółowo różne książki, traktujące o alkoholach lub jakoś powiązane z nimi lub miejscami ich powstawania.

Radosław Janowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *