Degustacja Brandy de Jerez Majestat XO Solera Gran Reserva butelkowanej przez bodegę Williams & Humbert dla dyskontu Lidl.

Brandy de Jerez nad Wisłą są raczej rzeczą rzadką. W sklepach specjalistycznych czasem znajdziemy jakieś ciekawsze rzeczy, a podstawowe solery zajegają w dyskontach i marketach. Dlatego zdziwiłem się, gdy w Lidlu napotkałem butelkę Solery Gran Reservy o newiele mówiącej nazwie Majestat XO. Na kontrze informacja, że butelkowana przez Williams & Humbert. I to już była wystarczająca rekomendacja.

Wizyta w WIlliams & Humbert była już opisywana na blogu. Jestem dużym fanem ich brandy Gran Duqe D’Alba.

Brandy Majestat XO próżno jednak szukać na stronie wśród brandy oferowanych przez W&H. Bodega posiada jednak budżetową markę brandy Alfonso. Jak się przyjrzymy, to nawet butelka jest dokładnie ta sama, co w przypadku Alfonso XO.  Można przypuszczać, że bodega zabutelkowała tę samą brandy pod inną marką dla dyskontu. Stąd możemy się dowiedzieć, że brandy ta jest zestawiana ze spirytusów zwanych holandami o zawartości alkoholu do 65%, ma zawartość cukru 13g/l i była leżakowana w bliżej nieokreślonych dębowych beczkach (nie wiadomo jaki rodzaj sherry był w nich wcześniej).

Majestat XO, brandy gran reserva, 40%

Nos: przyjemny. Jest sherry, jest kwaskowe wiercenie w nosie i nawet intensywność. Dopiero po chwili czuć, że nie jest to głębokie oloroso. Raczej klimaty przeciętnego moscatel czy cream, zapewne jakiś miks beczek po ciemniejszych sherry z jakimś tańszym wypełniaczem. Marmolada różana, duszone owoce, trochę rodzynek, orzechy włoskie, marcepan, kolorowe polewy do ciast, guma balonowa i trochę kwiecia. Przyjemnie, ale trochę brakuje ciężaru.
Smak: podobnie jak w zapachu. Jest sherry, zaczyna się całkiem dobrze. Kwaskowe, wytrawne, lekko popiołowo-śliwkowe i kakaowe. Niestety szybko się urywa. Smak przechodzi w orzechy, nuty pieprzne, gorzkawe.  Z czasem uwydatnia się wodnistość i delikatniejsze nuty charakterystyczne dla sherry jaśniejszych. Jasne owoce, orzechy, ciasta drożdżowe.
Finisz: krótki, orzechowy, taniczny.
Wnioski:  Nie ma siły aby w tej cenie zrobić porządną gran reservę. Ceny tej nie schodzą poniżej 100zł (20EUR z hakiem). Dyskontowa odsłona ma zalążek sherry bomby w sobie, jednak miałkość, nuty jaśniejszych sherry, pieprzność i alkohol sprowadzają na ziemię. W miarę picia wchodzi coraz bardziej mimo płycizn. Do żłopania się nadaje. W cenie blended whisky jest to propozycja pod rozwagę.

Ocena: 2,5/10

 

 

 

Radosław Janowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.