Kim Jesteśmy?

Jpeg

barrel901

sygnaturafin2

 

Jeszcze na studiach, około 2008 roku, zostałem obdarowany moją pierwszą butelką single malt whisky. Spotkanie to przerodziło się w prawdziwą pasję, która trwa do dziś. Nie jestem ekspertem i nie zamierzam takiego udawać. Po drodze odkryłem, że świat nie składa się z samej whisky. Inne starzone alkohole takie jak rum, koniak, brandy czy tequila añejo także potrafią pokazać  swą wspaniałą duszę. Duszę? Tak. Wierzę, że alkohole produkowane z prawdziwą pasją, uczciwością i doświadczeniem posiadają tę cudowną iskrę. To ona sprawia, że jesteśmy w stanie przez długie godziny dyskutować o walorach danej whisky, czy pielgrzymować przez pół świata do miejsca jej wytworzenia.
Alkohol jest dla mnie takim samym elementem kultury jak jedzenie, zwyczaje, czy sztuka. Dlatego uwielbiam jeździć do miejsc, w których jest produkowany i doświadczać go wraz z całą tą otoczką. Picie whisky prosto z beczki w destylarni, tequili na rynku w Santiago de Tequila, sherry i brandy w zatłoczonych tabancos czy nawet piwa w praskiej hospodzie daje o wiele więcej, niż napicie się tego samego we własnych czterech ścianach.  Dlatego każda decyzja na temat kierunku wakacyjnych wojaży jest uzależniona od jednego 🙂

barrel901

sygnatura-aleksander-fin

Alkoholem i jego świadomym degustowaniem zacząłem się fascynować właściwie wraz z wejściem w pełnoletniość. Z początku ogólnie, a od 2012 roku głównym polem moich zainteresowań pozostaje whisky single malt (z małymi przerwami na kraftowe piwa). Mimo, że szkocką whisky słodową uważam za najdoskonalszy z alkoholi, nie stronię od degustowania innych ciekawych trunków – rumów, burbonów, szeroko pojętych winiaków, a także piwa. Tak krótki staż nie pozwala mi uznać się za znawcę, raczej za zapaleńca chcącego dzielić się swą pasją.
Poza dobrym alkoholem, tak jak i Radek uwielbiam podróżować. Niekoniecznie jako pielgrzymka do miejsca produkcji któregoś z trunków (na przykład do Szkocji niestety nie udało mi się jeszcze dotrzeć), ale wszędzie tam, gdzie można coś ciekawego zobaczyć, poznać nową kulturę, zwyczaje. Ponadto, pasjonuję się historią, a także piwowarstwem domowym.

O blogu

barrel9Dlaczego akurat taka nazwa?

Po pierwsze dlatego, że chcemy, aby ten blog był o różnych alkoholach, o whisky, rumie, tequili, koniaku, piwie, wzmacnianych winach i wszystkim, co pokaże swoją wysoką jakość i będzie godne opisania.

Po drugie, chcemy aby blog był różnorodny pod względem tematycznym. Chcemy trafić zarówno do tych, którzy już na whisky zjedli zęby, jak i do tych, którzy swoje pierwsze single malty mają jeszcze przed sobą. Dlatego też będą degustacje zarówno niszowych whisky z niezależnych rozlewów, jak i popularnych blendów. Będą zarówno poważne artykuły i relacje, jak i te mniej poważne, gdzieś na styku z kuchnią czy podróżami.

Po trzecie, chcemy aby ten blog był inny od pozostałych. Nie chcey zamieszczać samych gołych notek degustacyjnych kolejnych whisky. Chcielibyśmy, aby było tu dużo relacji z podróży i wydarzeń, artykułów, czy innych treści luźno związanych z alkoholami.