Ostatnio na facebooku rozgorzała jakaś mała wojenka, bo ktoś napisał „to whisky”. Dyskusja zamiast w stronę polecania lub odradzania konkretnej whisky przerodziła się w dyskusję na temat gramatyki.  Temat niuansów językowych w kontekście alkoholi chodził mi po głowie już od dłuższego czasu.

Siedzieliśmy sobie z żoną na plaży w Maladze i dyskutowaliśmy o różnicach językowych. Punktem wyjścia było to, że w języku hiszpańskim nie ma rodzaju nijakiego, a skończyło się jak zwykle na whisky.

No właśnie.  Jak to jest z tymi alkoholami? To whisky czy ta whisky? Ta brandy czy to brandy? Ta sherry czy to sherry?

Anglicy z rodzajem gramatycznym raczej nie mają problemu (wyjątkami się nie zajmujemy). W języku angielskim rodzaj rzeczownika (noun gender) nie ma takiego znaczenia jak w języku polskim, a rzeczowniki nieożywione mają rodzaj nijaki. Wszystko, co tam lubicie sobie popijać, będzie rodzaju nijakiego.

U zorganizowanych i uporządkowanych Niemców też jest wszystko jasne. Alkohole mają rodzaj męski. Mamy der whisky, der brandy, der rum, a nawet der wodka, czyli wszystkie spiritousen, ale też i der wein. Wyjątkiem jest jedynie das bier.

W języku hiszpańskim jest podobnie. Wino i wszystkie aguardientes (alkohole mocne) mają rodzaj męski, czyli el whisky, el brandy, el rum, czy nawet, o zgrozo, el tequila. Wyjątkiem jest znów piwo, które tutaj dla odmiany jest rodzaju żeńskiego (la cerveza).

No i mamy też nasz język polski, w którym nic nie jest proste. U nas o rodzaju gramatycznym rzeczownika decyduje jego zakończenie w mianowniku liczby pojedynczej.

ae3

Rzeczowniki rodzaju męskiego kończą się zwykle na spółgłoskę. Są oczywiście od tego liczne wyjątki, a w ramach rodzaju męskiego możemy wyróżnić jeszcze rodzaje męskoosobowy, męskożywotny i męskonieżywotny (męskorzeczowy). Nas w kontekście alkoholu interesuje, oczywiście męskonieżywotny (męski w l.poj i niemęskoosobowy w l.mn., np. ten rum/koniak, te rumy/koniaki).

Rzeczownik rodzaju żeńskiego kończą się zwykle na samogłoskę  -a lub -i (i oczywiście także są od tego wyjątki). Flagowym-narodowym przykładem jest tutaj ta wódka.

Rodzaj nijaki z kolei mają rzeczowniki zakończone na -o, -e, -ę, czyli to wino, to piwo.

Zdawałoby się, że temat wyczerpany, ale jednak są wątpliwości. Whisky, brandy i sherry kończą się na -y, a taką formę przyjmują u nas rzeczowniki w liczbie mnogiej. Poza tym są to wyrazy obce. Co teraz?

Wyrazy obce nieodmienne mają często rodzaj chwiejny. Mamy dwie drogi:

  • jeżeli jednoznacznie nie decyduje zakończenie to najbezpieczniejszy jest rodzaj nijaki (toffi, karate)
  • przynależność kategorialna. Whisky należy do kategorii wódek i będzie miała rodzaj żeński tak jak nadrzędna wódka.

W przypadku whisky wariant z przynależnością kategorialną dominuje w encyklopediach, leksykonach itd., a do tego został jeszcze utrwalony w masowej świadomości przez niejakiego Riedla Ryszarda. Jest TA whisky. Jak do tego doszliśmy, to warto jeszcze w kontekście whisky wspomnieć o dwóch rzeczach:

  • Biernik rodzaju żeńskiego – Piję ( kogo? co?) Whisky, a nie tą whisky.
  • Tę (whisky) Ardbeg czy tego Ardbega? Tu już jest ciężej. Wszystko zależy od naszego stosunku do odmieniania obcych nazw własnych. Jeżeli jesteś purystą i rano zakładasz Jeans, spryskujesz się Hugo Boss i jedziesz do pracy Toyota to TĘ Ardbeg. A Jeżeli podchodzisz do tego luźniej to TEGO Ardbega. W końcu jak wracasz z pracy pijesz Heinekena, a nie Heineken. Radio i Studio przecież też kiedyś były nieodmienne.

p_20160922_133428_mt_1

A co z brandy i sherry? Wyrazy podobne do whisky i też by się zdawało, że takiego rodzaju jak whisky.

Brandy według przynależności kategorialnej będzie również rodzaju żeńskiego (ta brandy). W przeszłości jednak różnie z tym bywało. Przez pewien czas funkcjonowała u nas kalka z holenderskiego brandewijn i niemieckiego branntwein (palone wino), czyli już inna przynależność kategorialna (wino) i rodzaj. Na szczęście został sam człon brandy.

No i mamy sherry, alkohol dobrze znany koneserom whisky. Jest silny związek między nimi, bo to właśnie dzięki beczkom po sherry mamy najwspanialsze whisky. Może to dlatego wielu fanów whisky mówi TA sherry. Przynależność kategorialna wskazuje jednak na TO (wino) sherry.

p_20160922_133738_mt_1

Generalnie większość z nas nie ma problemu z alkoholami znanymi i otrzaskanymi w języku polskim, ale im bardziej egzotyczny trunek tym gorzej. Sake, według słownika, ma rodzaj oboczny nijaki lub żeński. Nijaki pewnie ze względu na końcówkę, ale czemu żeński? Może dlatego, że jest błędnie uznawane(a) za wódkę (podczas gdy jest winem) i ma przynależność kategorialną do wódek (błędną). Z kolei Shōchū/Soju/Sodżu jest napojem bardzo podobnym, nawet często mylonym z Sake, ale już destylowanym. W inne trunki z bananowych republik czy dalekiej Azji zagłębiać się nie ma sensu.

A wy jak mówicie? Ta sherry czy to sherry? Ten Ardbeg czy ta Ardbeg? To sake czy ta sake? Czy jeszcze jakieś alkohole budzą waszą wątpliwość?

Radosław Janowski

2 thoughts on “Ta, to, ten, te – rodzaj gramatyczny alkoholi

    1. To jest ten sam przypadek, co opisywany w tekście Ten Ardbeg czy ta Ardbeg. Tutaj też mamy wybór: Ta Cava czy to (wino) Cava? Jednak też nie do końca, bo po pierwsze rzeczownik kończący się na -a niemal z automatu ma u nas rodzaj żeński. Końcówka jednak silniej determinuje rodzaj gramatyczny. Po drugie jest to podobieństwo do pospolitego wyrazu „kawa”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *