Kolejny dzień na Islay i kolejna runda wizyt w destylarniach. Dzień drugi zwiedzania zaczęliśmy od przeniesienia się z Port Ellen do Bowmore i następnie wizyta w destylarni Bowmore.

Bus zabrał nas z Port Ellen w kierunku Bowmore. Droga wśród zielonych pagórków była dość monotonna.

Po rozpakowaniu w hotelu można było ruszyć do destylarni Bowmore.

 

Chwila w visitors center  z pieknym widokiem na Loch Indaal, mały dramik na rozgrzewkę.

DSC08033

Czekam na resztę wycieczki. Po chwili okazuje się, że reszty wycieczki nie ma i będę miał jednoosobowy VIP Tour. Tak bywa jak się zaczyna już od 9.00 rano.

Zanim weszliśmy do słodowni był jeszcze krótki przystanek przy wodzie.

DSC07988

Destylarnia czerpie wodę z rzeki Laggan. Przestoje spowodowane suchym okresem zdarzają się niezwykle rzadko, ale jeżeli już coś takiego zachodzi to jest to sensacja i dośc spory kłopot. Przewodniczka podkreślała duże znaczenie wody i jej właściwości dla whisky z Bowmore.

Następnie przyszedł czas już na właściwy początek trasy czyli słodownię.

Następnie przeszliśmy do suszarni i pieca. Tutaj także się nic nie działo, ale dzięki temu mogliśmy wszystko obejrzeć dokładnie, a  nawet wejść pod podłogę w suszarni

W Bowmore tak jak i wszędzie śrutownik to klasyczny czerwony Porteus

DSC08004

Zaciernia i sama kadź są w Bowmore wyjątkowo ładne

Dalej jest bardzo ciemny i klimatyczny Tun Room z kadziami fermentacyjnymi

Następnie hala alembików. Mimo nieciekawej pogody na zewnątrz, w środku warunki iście tropikalne. Urządzenia pracują pełną parą.

Na koniec wycieczki pozostało miejsce najbardziej magiczne – magazyn Vault no. 1

W Magazynie też mogłem spróbować dwóch edycji single cask prosto z beczki. Jedna z beczki po sherry i Jedna z beczki po bourbonie.

Na koniec powrót do visitors center i możliwość spróbowania wszystkich dostępnych edycji, więc oczywiście rzuciłem się na te najstarsze i najdroższe.

Bowmore white sands, 17yo:

IMG_20150625_115222.270Nos: owocowa, solone orzeszki w karmelu, trochę jodyny i morza, torfu prawie nie ma, dalej siano, mokre ziarno
Smak: słodka, brzoskwinie, soczyste owoce, biały pieprz, tytoń,
Finisz: gładki, średni, dość soczysty

Wnioski: Whisky ok, ale też nic specjalnego. Pije się przyjemnie, dość dobra kompozycja, ale do zapomnienia. 4/10

 

Bowmore 18yo, 43%

IMG_20150625_120457.593Nos: Trochę sherry, jagody, delikatnie wędzona śliwka, łagodny torf, trochę suchy, jodyna, trochę delikatnego drewna

Smak: lukrecja, sherry, ślad porzeczek, palony karmel, sól, torf, dym. Dalej pieprz, wanilia i imbir

Finisz: Niezbyt długi, lekki torf, pieprzność i drewno.

Wnioski: Niezbyt urzekająca, w zasadzie nijaka. 3,5/10

 

Bowmore springtide 54,9%:

IMG_20150625_112525.179Nos: słodka sherry, owoce leśne, słodkie wypieki, morska bryza, słód, słodki i ciepły dym w tle.
Smak: słodka, cukrowa, dżemowa, trzcina cukrowa, keks, lekki dymek, smak bardzo pełny, przyjemny, ale niezbyt skomplikowany. czuć że whisky dość młoda, ale w jej skład wchodzą destylaty z dość dobrych beczek
Finisz: torf narasta i robi się suchy. sherry bardziej wytrawna.
Wnioski: dobra jak na NAS 5,5/10

 

Bowmore port cask 50,8% 23yo:

IMG_20150625_113836.795Nos: wspaniale owoce leśne, wiśnie, jeżyny, jałowiec, szynka wędzona, croissanty, słodkie domowe wino, marmolada, trochę kamfory, słone paluszki, trochę jodyny. W końcu coś co można wąchać trochę dłużej
Smak: pyszna, owocowa, dżemowa, suszone owoce, wrzosowa, lekko pieprzna, słodki torf. Bardzo dobra whisky którą można już dłużej kontemplować
Finisz: słodki, port, czerwone owoce, słodki , soczysty i długi
Wnioski: bardzo dobra, trochę za bardzo idzie w słodka stronę ale nic to. Jedna z lepszych whisky jakie piłem na Islay. 7/10

 

Pite były jeszcze Black Rock i Bowmore 25yo, ale jakoś w ferworze walki nie zrobiły się ani zdjęcia ani notatki.

Posiedziałbym pewnie dłużej, ale harmonogram na ten dzień był także bardzo napięty i zostało niewiele czasu do autobusu jadącego do Port Askaig gdzie już na mnie czekała umówiona wizyta w Caol Ila.

Na koniec jeszcze trochę zdjęć destylarni z zewnątrz i samej miejscowości Bowmore

 

Radosław Janowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *