Na pierwszy ogień w wyprawie na Islay idzie destylarnia Laphroaig. Jest to jedna z trzech destylarni położonych w rejonie Kildalton na południu wyspy, w sąsiedztwie miejscowości Port Ellen.

Destylarnia została założona w 1815 roku przez braci Alexandra i Donalda Johnsonów. Sama nazwa Laphroaig (czyt. Lafrojg) oznacza „malownicza kotlinka nad zatoką”. Bracia najpierw, jak większość szkockich gorzelników, produkowali „chałupniczo”, by po przeszło 10 latach zalegalizować działalność rejestrując firmę w 1826r. W wyniku nieporozumień Donald odkupił udziały od brata, który postanowił spróbować swoich sił na własną rękę. W 1847 Donald Johnson zmarł śmiercią tragiczną, jak na gorzelnika przystało wpadł do kadzi zaciernej i utonął. Zarządca obiektu został Aleksander Graham, pracownik pobliskiej destylarni Lagavulin. Syn Donalda Douglas był w tym czasie nieletni. Przejął on firmę dopiero 1857r. Niekorzystny kontrakt z destylarnią Lagavulin został zerwany dopiero w 1907r. Zarządzający Lagavulinem Peter Mackie aby odpłacić się za zerwanie kontraktu i pozew sądowy postanowił zmienić bieg strumienia z którego obie destylarnie czerpały wodę i odciąć Laphroaig od wody. Potem Mackie bezskutecznie próbował wykupić destylarnię Laphroaig. XX wiek układał się dość szczęśliwie dla destylarni. Właściciel Ian Hunter stworzył na bazie Laphroaiga znany blend Islay Mist, a single malt Laphroaig nie oparł się nawet amerykańskiej prohibicji (laphroaig był sprzedawany w aptekach w USA jako lekarstwo). Hunter był ostatnim z rodziny Johnsonów. Po nim zakład w 1954 przejęła legendarna Bessie Williamson, która pracowała w destylarni na prawie każdym możliwym stanowisku, kończąc oczywiście na stanowisku menadżera, które piastowała aż do emerytury w 1972r. (mimo sprzedania zakładu spółce Long John Distillers Ltd. W 1990r. Laphroaig trafił w ręce Allied Domecq. W 1994 książę Karol nadał destylarni tytuł Royal Warrant. Sam książę otwarcie przyznaje, że jest to jego ulubiona whisky i chętnie odwiedza swoją ulubioną destylarnię. Obecnie Laphroaig należy do koncernu Beam Suntory.

 

Drugi dzień na Islay przywitał nas lekką mżawką, ale full scottish na śniadanie i perspektywa picia whisky od samego rana dawała ogromnego kopa. Z Port Ellen do destylarni jest raptem 30 min. na piechotę pagórkowatą ścieżką wzdłuż morza. Podziwianie widoków i robienie zdjęć zaowocowało oczywiście spóźnieniem na tour.

Nasz tour już się zaczynał, a do przejścia jeszcze kawałek

Nasz tour już się zaczynał, a do przejścia jeszcze kawałek

Na szczęście dopadliśmy grupę w visitors center jak słuchali historii destylarni opisanej powyżej.

Potem przeszliśmy do komór w których suszy się słód.

Aby przejść do następnego etapu trzeba wyjść i przejść do następnego budynku.

W następnym budynku zacieranie i fermentacja.

Hala alembików jest już w oddzielnym pomieszczeniu na innej kondygnacji.

Z hali alembików przez dziedziniec przeszliśmy do stanowiska napełniania beczek

Ostatnim punktem programu był magazyn

W Magazynie był oczywiście warehouse tasting. Do spróbowania były 3 single caski prosto z beczki. Whisky były w różnym wieku, ale wszystkie z beczek po bourbonie.

Laphroaig 2003-2015, c. 44, 53,5%

Aromat bardzo słodki, migdały, lukrecja, pianki, wanilia, lekkie drewno, pudding. W smaku coś zupełnie innego dość sucha, torf, palone drewno, skórka cytryn, podkłady, jodyna. Finisz suchy i drewniany, palony cukier. Whisky całkiem niezła, taka na 3-3,5.

 

Laphroaig 2007-2015, c. 2533 55,6%

Nos dość słaby, trawa, morze, mało torfu. W smaku już konkretne pierdolnięcie, ostra, dzika, mentol, jałowiec, ostry torf, młode drewno, metaliczny. Finisz mocny, torfowy, palony, cukrowy. Whisky bardzo młoda i bardzo ekstremalna, ale bardzo ciekawa, 4,5

Laphroaig 1998-2015, c.636, 54,9% będzie opisany konretniej w oddzielnym artykule.

Na koniec jeszcze krótka wizyta w visitors center i  muzeum

Jeszcze sklepik, zakupy, próbowanie  Laphroigów Select, 15yo, 18yo i CS batch 7, wydruk mojego certyfikatu Friends of Laphroaid i trzeba biec dalej, bo czeka na nas Lagavulin.

Radosław Janowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *