Mam tak czasem, że przeglądam sobie różne niebranżowe media pod kątem whisky. To, co można znaleźć w źródłach takich jak NaTemat, CKM, Logo, Men’s Health itd., jest po prostu obezwładniające.

Wiem, że nieładnie się tak bezczelnie śmiać z innych, no ale po prostu nie mogę obok takich „miszczów” przejść obojętnie. Festiwal głupoty przyjmuje różne rozmiary od „w sumie się nie znam, ale szef kazał napisać”, przez „napiszę wszystko tak jak mi sponsor przysłał”  aż po „maturę wygrałem w chipsach”. Jest tego tyle, że materiału na pewno wystarczy na długo i „Niezła Beka” będzie działem cyklicznym na blogu.

Niezła Beka - CKM Ruda Esencja - Jak nie pisać o whisky Niezła Beka - CKM Ruda Esencja - Jak nie pisać o whisky

Na pierwszy ogień idzie mój ulubieniec. Dzieło przekrojowe, w zasadzie manifest programowy tego, jak można spierdolić tekst o whisky w każdym możliwym aspekcie. Zagęszczenie baboli grubo przekracza standardową dawkę jednego na akapit. Nie wiem jak autor tego dokonał, ale udało mu się zrobić trzy byki w połowie zdania, w sześciu słowach. Płakałem jak czytałem.

http://www.ckm.pl/lifestyle/ruda-esencja,7657,1,a.html

Już sam tytuł nie pozostawia złudzeń, że autor jest mistrzem w swoim fachu, a wiedzę przekazali mu najlepsi eksperci.

„Ruda esencja”

Serio? No epitet godny wieszczów. Facet pisze o najwspanialszych whisky, a tytuł jakiś taki po prostu… obleśny.

„Na co dzień lubimy whisky mieszane ale gdy mamy ochotę na coś naprawdę hardcorowego, wybieramy whisky słodowe, czyli single malty – ostrzejsze, cięższe i radykalnie męskie”

Masz ochotę na hardkor to napij się single malt. Brednie. Single malty są różne. Te najdelikatniejsze potrafią zaskoczyć swoją zwiewnością. Radykalnie męskie? Co to znaczy?  Czy radykalnie męska whisky to taka która ma brodę i śmierdzi potem?

„BOWMORE 40 YEARS OLD 0,75 l/29 500 zł”

Nie wiem jaki sens ma umieszczanie takich pozycji w artykułach dla ludzi, którzy się na tym nie znają przez ludzi, którzy się na tym nie znają. Nie wiem czy facet, który to pisał chciał stworzyć wrażenie, że pił tę whisky. Nie martw się, on jej nie pił, ja nie piłem i 98% koneserów whisky też.

„YAMAZAKI (..)Nie zna życia, kto nie służył w marynarce. I nie wie nic o Japonii, kto nie zakosztował tamtejszej whisky”

Nasz wieszcz się rozwija. Chyba jestem za słaby na interpretację.

„12–letni trunek firmy Suntory Limited, czyli najstarszej destylarni w Kraju Kwitnącej Wiśni”

Suntory to koncern a nie destylarnia. Destylarnia nazywa się tak samo jak whisky – Yamazaki

„LAGAVULIN 21 YEARS (…)Prawdziwe Bugatti Veyron świata whisky”

Znaczy, że co? Że ta whisky jest najszybsza czy garbata?

„posiada powalające na kolana (reporter CKM sam to sprawdzał) 56,5 proc. mocy”

Łał, ty pa, to ma 56,5 volta. Musi nieźle ryć baniak. No żenada. Nikt, kto ma więcej niż 18 lat nie powinien się tak niezdrowo podniecać zawartością alkoholu. W whisky liczy się smak, a że alkohol jest nośnikiem smaku to w dobrej whisky jest go więcej.

„Zdecydowany torfowodymny aromat zachwyci wyłącznie facetów, którzy nie wiedzą nawet, czym jest gabinet kosmetyczny.”

To jest naprawdę tak napisane? Najpierw „radykalnie męskie”, a teraz to. Żeby napić się takiej whisky musisz się nie myć i nie golić przez kilka dni. Najlepiej jeszcze przed nalaniem zmierz sobie poziom testosteronu. Kobietom nie wolno tej whisky ani kupować ani patrzeć jak pijesz.

„PORT ELLEN 8TH RELEASE (…)posiada iście kosmiczne 55,3 proc. zawartości alkoholu

Hm. Czyli, żeby polecieć w kosmos potrzeba tylko 55,3% ale żeby powaliło na kolana prawdziwego mężczyznę to już musi być 56,5%?

„i smak, który z chłopców robi mężczyzn.”

Radykalnie męskich… takich co nie wiedzą co to kosmetyczka.

MORTLACH 70 YEAR OLD (…) Duma destylarni Gordon & Mac-Phail”

Znowu. Destylarnia to Mortlach jak sama nazwa whisky wskazuje. Gordon&McPhail to niezależny dystrybutor, który whisky zabutelkował.

„GLENDRONACH ORIGINAL AGED 12 (…)Whisky najpierw leżakuje w dębowych beczkach po amerykańskim bourbonie, następnie przez 12 lat w beczkach po hiszpańskiej sherry.”

Chłopie, czy ty przeczytałeś to, co napisałeś? Ja niestety musiałem. Mamy whisky 12-letnia która najpierw była przez X w beczkach po Bourbonie a potem przez 12 lat w beczkach po sherry. Wyznacz X.

Tak na marginesie Glendronach 12yo jest leżakowany TYLKO w beczkach po sherry. Nie wiem o co chodzi z tymi beczkami po Bourbonie. Chociaż jak i tak wyszło 0 lat to o co ja się przypierdalam.

„MACALLAN OLD MALT CASK (…)Ostra i namiętna 25–latka”

Dla radykalnie męskiego mężczyzny.

„Z destylarni Douglas Laing & Co”

Tak i razem z destylarniami Suntory i Gordon&McPhail tworzą koncern zmyślonych destylarni. Znowu, Destylarnia tak jak wskazuje nazwa whisky to Macallan, a Douglas Laing to niezależny dystrybutor.

„Tę whisky wydestylowano w listo-padzie 1978 roku, a następnie wlano w małe piękne butelki przeznaczone dla dystyngowanych smakoszy”

Czyli, że dojrzewała w tych karafkach, a nie w beczkach?

„MICHAEL COLLINS (…)A więc skosztuj tej niesamowitej whiskey – ognistej, ale i subtelnej, destylowanej w miedzianych kadziach z zesłodowanego jęczmienia.”

No mózg rozjebany no. Ja mogę znieść wiele. Ja rozumiem, że można nie odróżnić kadzi od alembiku (kadź jest otwarta a alembik zamknięty), rozumiem, że można nie wiedzieć, że nie destyluje się słodu a brzeczkę powstałą z wysładzania słodu. Wytłumaczcie mi tylko jedno. Co to kurwa jest „kadź z zesłodowanego jęczmienia”?

 

Dziękuję za uwagę. Było ciężko,  ale dałem radę. Spodziewajcie się kolejnych „miszczów” bo Internet ma tego dla nas dużo 🙂

Radosław Janowski

2 thoughts on “Niezła Beka – CKM „Ruda Esencja”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.