Dziś absolutny klasyk – Ardbeg Uigeadail 2008. Jak dla mnie whisky, która nawet w nowych odsłonach bije na głowę wszystkie te bardziej podstawowe whisky z Islay, a starsze wersje, taka jak ta, są jeszcze lepsze.

Nazwa Uigeadail (Uug-a-dal) wzięła się od nazwy jeziora, które zasila Ardbega w wodę. Ciemne,  przesiąknięte torfem wody ponurego jeziora były inspiracją dla stworzenia tej edycji whisky, której ciemny kolor zapewnia duży udział beczek po sherry w kupażu. Wszystko oczywiście w mocno torfowym, ardbegowym stylu.

oogie

Ta konkretna edycja jest oznaczona numerem serii L8 084 02:47 4ML i pochodzi z 2008 roku, a jak powszechnie wiadomo, drzewiej whisky były lepsze.

Przy kupowaniu whisky warto zwracać uwagę na ledwo widoczny numer serii.

Ardbeg Uigeadail 2008, 54,2%

Nos: sherry, bagno i podmokłe torfowiska, cukierki salmiakki, płonący kominek, kompot z suszu, powidła, po chwili świeże morze po sztormie,  w tle akcenty słodowe i ziarniste, konopne sznurki, lekkie nuty skórek cytrusowych, potem sherry wytrawne i gładsze, może jakieś kakao. Im bardziej się utlenia tym bardziej jest wędzono-mięsny

Smak: Na wejściu słodycz, słód, lukrecja. Po chwili jest solidne uderzenie torfu, grubego, ostrego, ale jednak trochę złagodzonego przez sherry. Jest jeszcze wyraźniejsza nuta kompotu wigilijnego, palenisko, zwęglone szczapy, nawet trochę wędzonka, spalony karmel, ciemny słód, paluszki z makiem, stare liny,  i jodyna. W miarę picia akcenty torfowo-palone ustępują trochę i wyłania się więcej słodkich nut sherry, marmolada, jeżyny, gorzka czekolada, ale też i zioła,  lawenda czy jakaś macierzanka.

Finisz: długi, mocny, wytrawny, palono-torfowy, złagodzony odrobinę sherry

Wnioski: Zacząłem ten wpis z już postawioną tezą, że Ardbeg, że stara dobra wersja. Zastanawiałem się chwilę nad oceną, czy nie będzie przesadna, jednak postanowiłem tego nie zmieniać, kiedy się zorientowałem, że robię trzecią dolewkę i piszę notkę prawie godzinę. Whisky ta nie jest absolutnym topem, ale ma wszystko żeby być dobrą whisky. Mimo ciężkości jest bardzo pijalna, rozwija się, ma dużo ciała, jest całkiem sporo smaków.

Ocena: 6,5/10

Radosław Janowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *