Dziś degustacja whisky, która jest symbolem minionej ery. Wybitny przedstawiciel wygasłej serii z czasów, kiedy whisky były mniej popularne, a mniej chodliwe destylarnie były kulą u nogi koncernów. Mortlach 16yo Flora&Fauna.

Seria Flora&Fauna została zaprezentowana przez United Distillers (poprzednik Diageo sprzed fuzji) w 1991 roku. Początkowo była to niszowa seria mniej znanych maltów z szerokiego portfolio UD sprzedawana w bardzo wąskiej dystrybucji. W czasach mniejszego popytu na whisky single malt destylarnie te były kompletnie nieznane i zajmowały się głównie produkcją słodowych komponentów do whisky blended. Seria F&F dla większości to była szansa na solowe wyjście z cienia.

Flora&Fauna

źródło: tonesingleton.club

Skromne monochromatyczne etykiety, na lekko żółtawym papierze, o niemal rycinowym wzornictwie przedstawiały zwierzęta i rośliny Szkocji. Termin Flora&Fauna został ukuty przez legendarnego dziennikarza i recenzenta whisky oraz piwa Micheala Jacksona (nie król popu, tylko taki poczciwy, wyglądający jak Dumbledore dziadek) i w zasadzie nigdy nie był oficjalną nazwą linii.

Seria składała się z 26 edycji o mocy 43%. W latach 91-94 wyszły: Aberfeldy, Aultmore, Balmenach, Benrinnes, Bladnoch, Blair Athol, Royal Brackla, Caol Ila, Clynelish, Craigellachie, Dailuaine, Dufftown, Glendullan, Glenlossie, Inchgower, Linkwood, Mannochmore, Mortlach, Pittyvaich, Rosebank, Teaninich i Speyburn.

Flora&Fauna

źródło: whiskyinn.com

W 2001 jeszcze ukazały się: Auchroisk, Glen Elgin, Glen Spey i Strathmill. W międzyczasie niektóre wersje doczekały się edycji cask strength.

Obecnie seria jest ciekawym celem dla kolekcjonerów i symbolem lat minionych, kiedy to whisky słodowa nie była popularna i koncerny (wtedy to jeszcze zalążki koncernów) starały się ją przedstawić szerzej światu.

Same destylarnie z serii skończyły różne. Jedne (Pittyvaich, Rosebank) poszły pod nóż, inne z kolei poszły pod młotek ( Aberfeldy, Aultmore, Brackla, Speyburn) i rozwinęły się pod nowymi właścicielami. Kolejne (Caol Ila i Clynelish) stały się flagowcami w nowej flocie Diageo, a większość pozostała tam gdzie była i w zasadzie możemy je oglądać tylko dzięki niezależnemu rozlewowi. Nasza dzisiejsza destylarnia, czyli Mortlach, w 2013, po zamknięciu serii Flora & Fauna doczekała się swojego własnego portfolio single malt.

Nasza butelka Mortlach 16yo Flora&Fauna niestety nie pochodzi z pierwszej serii wypuszczonej w 1991 roku. Szkoda. Jest to ostatni rzut przed wycofaniem serii w 2012 roku.

 

Mortlach 16yo Flora&Fauna, 43%

WHISKYBASE

Mortlach 16yo Flora&Fauna

Nos: gładki, ale z pazurkiem. Sherry, cukierki pudrowe, jeżyny, landrynki, słód, keks. Dalej Igliwie, gnijące liście, mokry las. Gdzieś w tle majaczą te słynne akcenty mięsne, saletrowe, ale to wszystko jest bardzo stonowane.
Smak: sherry, proch, siareczka, pikantność, ale i dość gruba kremowa tekstura. Przyjemne owoce leśne, cukierki pudrowe, syrop cukrowy. W tle ślad lukrecji, sosu sojowego.
Finisz:  nawet długi; gładki. sherry, krem, słód,
Wnioski: bardzo fajna. Jest sherry, jest zadziorek, ale wszystko bardzo wyważone i można nawet powiedzieć, że eleganckie. Trudny i nieprzystępny charakter destylatów z Mortlach został bardzo ładnie wzięty w ryzy. Dużo uczciwego sherry, kremowe ciało.

Ocena: Radek 4,5/10, Aleksander 4,5/10

Radosław Janowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *