Dziś  tequila añejo. Na koniec naszej przygody z Meksykiem zdegustujemy sobie jeszcze zestaw tequili añejo. Wybraliśmy 10 możliwie różnorodnych i przekrojowych añejo. Zapraszam.

 

Jeżeli jeszcze nie czytaliście naszej relacji z Meksyku zachęcam do przeczytania najpierw:

 

Wybraliśmy sobie do przetestowania 10 tequili añejo, które są możliwie różne, reprezentują różne filozofie jej produkowania. Jedne mają większy wpływ beczek, drugie wyraźniej zarysowane nuty destylatu. Jedne są produkowane przez małe destylarnie, inne przez koncerny. Część z nich już byłą pita podczas moich wizyt w destylarniach, o innych nie mieliśmy bladego pojęcia.

 

Oceny?

Jeżeli czytaliście relacje z destylarni, to widzieliście, że przy notkach nie było ocen. No bo jak wystawiać oceny bez doświadczenia w tej materii?

Dalej uważam, że te kilkadziesiąt wypitych tequil to jednak trochę za mało żeby odpowiednio wgryźć się w temat i być ekspertem w tej dziedzinie. Zwłaszcza jeżeli porównamy tę liczbę to liczby wypitych whisky, która idzie już w grube setki.

Z drugiej strony czemu nie mielibyśmy oceniać tequili añejo tak jak każdego innego starzonego alkoholu? Albo jest dobry, albo nie. Tym bardziej, że tak ochoczo wcześniej przyrównywałem niektóre tequile do whisky.

Nie ma także sensu tworzyć jakiej kolejnej preferencyjnej skali oddzielnie dla tequili.

Dlatego, też zdecydowaliśmy się na ocenianie dzisiejszych añejo na tej samej skali, na której oceniamy whisky, czyli dość ostrej 1-10. No, może odrobinkę łagodniej będziemy traktować naszych dzisiejszych bohaterów. Dalej jednak należy się spodziewać surowych ocen oscylujących w przedziale 1-3. I nie będzie to znaczyło, że były to same syfy, którymi katowaliśmy się z musu. Trójka to jest poziom niezłej podstawowej edycji whisky single malt, więc porównanie jak najbardziej godne.

 

Testujemy…

 

El gran jubileo añejo, 35%

Nos: gruby choć dość wiotki. Masełko, ciastka kokosanki. Dalej nuty tequilowe, mentol, olejki eteryczne, igliwie
Smak: paluszki z sezamem, miel de agave, tostowane drewno, trochę wanilii. Ale też i pieprzność, goryczka zużytej beczki, łodygi, gorący alkohol. Dalej ciastka, świeży kokos, zielone jabłko a nawet chilli.
Finisz: słodkawy, tostowane drewno, syrop cukrowy.
Wnioski:  Całkiem przyjemna . Jest wpływ drewna, ale dalej alkoholowa i pikantna. Przyjemne nuty ciastek kokosowych i masła.

Ocena: Radek 1,5/10, Aleksander: 2/10

Revolucion añejo, 38%

Nos: pieczona agawa, miód, tostowane drewno, delikatna nutka kamfory,kwiatów, a nawet jagód czy bzu. W tle dziwne nuty kompostu, fermentu, rdzy.
Smak: dużo waniliny i lignin, smak aż się wydaje sztuczny. Nuty jałowca, mentolu, gofry, syrop klonowy, miel de agave, biały pieprz, żywica. W tle jakieś nuty ziemi, orzeszków, rdzy.
Finisz: trochę alkoholowy, cukrowy, trochę żeliwa.
Wnioski: bardzo przyjemna. Wyraźnie zaznaczona, wanilina, miękkie ciasta, alkohol utemperowany, ale pieprzność zostaje. W tle trochę niepokojących nut żeliwa i rdzy.

Ocena: Radek 2/10, Aleksander: 2/10

Corralejo añejo, 38%

Nos: dość neutralna, zapach nie ostry, ale też nie intensywny. Trochę żywicy, sosnowe igły, eukaliptus, syrop cukrowy  za lekko
Smak: syrop cukrowy, pieczony ananas, pieprz ziołowy, wanilina. Trochę nut zielonych, igliwie, zielony ogórek. trochę się nie dzieje, nie ma nic złego, ale dobrego też nie za bardzo.
Finisz: cukrowy, lekko pikantny, papierowy.
Wnioski: tequila nie narzucająca się. Charakter tequili jest, ale nie jest agresywna. Gładka, taka do sączenia.

Ocena: Radek 2/10, Aleksander 2/10

Corralejo 99000 horaj añejo, 38%

Ta wersja leżakuje 18 miesięcy, czyli 6 dłużej niż standardowa Corralejo.

Nos: bardzo podobny, ale intensywniejszy. Bardziej pieczona agawa, więcej slodyczy i mentolu. Dalej kwiaty, zioła, macierzanka. Rogaliki z jabłkiem, mięta, żywica, świeże drewno
Smak: większa intensywność smaku, ale kosztem ułożenia. Spora pieprzność i mentol. Żywica, ciastka owsiane, otręby, taniny, syrop cukrowy, pieczony ananas, miód, majeranek, biały pieprz
Finisz: słodki, tępe drewno i trochę pieprzno-alkoholowo.
Wnioski: trochę dopakowana wersja zwykłej corralejo, co ma swoje wady i zalety. Jest większa intensywność, ale tez i pieprzność, ostrość, alkohol.

Ocena: Radek 2,5/10, Aleksander 2/10

Gran Orendain añejo, 38%

Nos: generyczna, dość standardowa tequila, grejpfrut, igliwie, zielona agawa, mentol, grappa, skorki cytrusowe, zioła. Standard.
Smak: zwyczajna, miód, pieprz, gotowana agawa, zioła, igliwie, syrop cukrowy, opalona beczka, pieprz. Nic nie przykuwa uwagi.
Finisz: pieprzny, opalone drewno, cukier.
Wnioski: bardzo generyczna, ale przyzwoita tequila añejo. Niczym się nie wyróżnia, jest dość pieprzna, ale nie przesadnie. Nie za bardzo skomplikowana.

Ocena: Radek 2/10, Aleksander 2/10

Siete leguas añejo 38%

Nos: zdecydowany, iglasty, żywiczny, mentolowy, lekko ostrawy. Kokos, paździerz.
Smak: ostra, alkoholowa, bimbrowa, ale też słodkawa, słodka woda, gorzkie drewno, pieprzność, trochę tanin, eukaliptus
Finisz: eukaliptus, igliwie, spirytus.
Wnioski: wrażenie wodnistości, słodkiej wody, bimbru, mentolu. Nic szczególnego. Ostrość i nieułożenie porównywalne z blanco lub reposado.

Ocena: Radek 1,5/10, Aleksander 1,5/10

Herradura añejo, 40%

Nos: mocno estrowy, kwiatowy. Ananas z puszki, soczyste owoce, żółte mango, korzenie, papryka w proszku. Potem delikatna dzikość, farma, konwalie.
Smak: bardzo ułożony, delikatny, bourbonowy, lekko szorstki, sianko, farma, kwiaty, sucha ziemia, rodzynki w alkoholu, brzoskwinie z puszki, delikatna pikantność, miody, trochę nut kredowych
Finisz: bardzo łagodny, kremowy, miel de agave, owoce, wanilia.
Wnioski: bardzo przyjemna tequila añejo. nie jest ostra, nie jest bimbrowa. Bardzo owocowa i bourbonowa. Taka trochę nowoczesna i funky.

Ocena: Radek 3/10, Aleksander 2,5/10

Herencia de plata añejo, 38%

 

Nos: gruba, highlandowa, kremowa i tłusta. Laski wanilii, likier irish cream. Mocno pieczona agawa, karmele, cukier trzcinowy,
Smak: gesta, tłusta, kremowa, wanilia, kremy, likier śmietankowy, ciężkie miody, kruszonka, masło. Dalej trochę ziemi, orzeszków, kartonu. Pod spodem trochę nut tequilowych, kamfora, trochę pieprzności, opiłki drewniane.
Finisz: przyjemny, tostowane drewno, krem, wanilia, sezamki.
Wnioski: gruba, wyleżana, nuty tequilowe w tle. Nie ma alkoholu, lekka pikantność. Bardzo dojrzała tequila añejo i dobre beczki. Poważna sprawa.

Ocena: Radek 3,5/10, Aleksander 3,5/10

Centenario añejo, 38%

 

Nos: tłusty, oleisty. kwiaty, sianko, olej lniany, siemię. Dalej perfumy, płyn do mycia szyb. Oranżada, woda kwiatowa, olejek różany.
Smak: elegancki, stonowany, ale bardzo dobry. Tłusto i czysto. Charakter trochę jak irlandzki pot still. Olej z pestek winogron, skórka cytrynowa, wytłoki z jabłek, białe winogrona, lekkie wina, delikatna pestkowa goryczka. Sianko, kreda, delikatna pikantność i szorstkość.
Finisz: gładki, woda kwiatowa, cream soda, sezamki.
Wnioski: bardzo gładka i elegancka tequila añejo o nieco oleistym charakterze. Przywodzi na myśli łagodniejsze pure pot stille z Irlandii. Udowadnia że tequila może stawać obok whisky.

Ocena: Radek 3/10, Aleksander 3,5/10

1800 añejo, 38%

 

Nos: eukaliptus, rodzynki, ajax, karmele, ciastka, kokos, sporo nut zielonych. Prosto, ale nie źle.
Smak: oleista, iglasta, trochę nut zielonych, ale potem tytoń, nuty piwniczne, pieczona agawa, karmel, miody, pasta do podłóg, rzemienie, odrobinka lizolu. Jest pieprzność, dość młode drewno, ale dobrze wkomponowane. Sporo beczki.
Finisz: delikatnie pikantny, opalone drewienko, wanilina, miody.
Wnioski: bardzo przyjemna tequila añejo. Bardzo złożony smak, jest zdecydowany charakter tequili i w dodatku skontrowany dużym wpływem dobrego aktywnego drewna.

Ocena: Radek 3/10, Aleksander 3,5/10

Wniosek?

Nie ma co specjalni tworzyć rankingów na koniec, ani snuć daleko idących wniosków. To było tylko 10 sztuk, zdecydowanie za mało, żeby generalizować.
Możemy zgodnie jednak powiedzieć, że najbardziej smakowały nam 4 ostatnie. Herradura była dość nowoczesna, młodzieżowa i funky, bardzo świeża, soczysta, pełna puszkowanych owoców. Centenario to z kolei tequila bardzo gładka i elegancka, smukła, ale też i oleista. 1800 añejo zapunktowała dużym wpływem drewna w porównaniu do innych, sporo tanin, tostowanego, a nawet polerowanego drewna. No i oczywiście bezdyskusyjnie najlepsza Herencia de plata, która ujęła nas kremowością, dużą dawką wanilin, miodu i złożonością. Ewidentne skojarzenie z dobrze zbudowanymi whisky z Highlands.
Radosław Janowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *