Gdy opisywałem destylarnię Bunnahabhain to zabrakło towarzyszących temu degustacji whisky z destylarni. Naprawiamy to pominięcie i degustujemy solidną pakę whisky z Bunnahabhain. Zapraszam na Sample Set #11 – Bunnahabhain
Chyba mam za dużo materiału do opisania, bo gdy blog był jeszcze na Islay, to ja byłem już w Jerez de la Frontera i popijałem sherry i brandy ( i Jerez i Meksyk i Kanada już niebawem). Teraz siedliśmy sobie z Aleksandrem do trochę większego niż zwykle sample setu Bunnahabhain.
Bunnahabhain, 1991, 21yo, TWC, 48,6%
Nos: wanilia, krem, cream soda, polakierowana płyta paździerzowa, trochę kurzu, słona bryza, sianko, dalej jakiś ślad delikatnego kwiecia, siana i lekkiego miodu.Ocena: Aleksander: 5/10, Radek: 4,5/10
Bunnahabhain, 2001, 11yo, TWC, 57,9%
Nos: trochę zleżały i slaby. Na początku papiery, tektury i kurz. chyba trochę mało aktywna beczka. Powoli zaczyna się rozwijać, cream sherry, stare landrynki, trochę nafty i lakieru, bajgle. Dalej olejki zapachowe, kamfora, cynamon.Ocena: Aleksander: 4/10, Radek: 3,5/10
Bunnahahain 1978-2009, The Bottlers, refill sherry, c 7586, 53,8%
Nos: lakiery, świeżo malowana ściana olejna farba, eukaliptus, kamfora, aloes. Dalej trochę więcej słodyczy, lekki, miód, sok z brzozy, konwalie, bzy, mokra trawa, poranna rosa.Ocena: Aleksander: 6/10, Radek: 6/10
Bunnahabhain 1992 MMD, 56%
Nos: konkretne sherry, kompoty wigilijne, suszone śliwki, marmolady, rodzynki w rumie amaretto, jagody i jeżyny. Dalej szlachetna wanilia, pudding i belgijskie praliny złamane nutką mięty i może nawet śladem ziół.Ocena: Aleksander: 6/10, Radek: 6,5/10
Bunnahabhain 2003, SV for LMDW, 57,6%
Nos: dużo wanilii, trochę budyniu, wióry, jasne czereśnie, gotowane jabłka, patyki.Ocena: Aleksander: 3/10, Radek: 3,5/10
Bunnahabhain, 2005 SV, 9yo, 57% c. 577, 580
Nos: intensywny likierowy, zamsz, rozpuszczalnik, zmywacz do paznokci, paluszki z makiem, cream sherry, migdaly. Zapach intensywny i dobry, ale krotki i nie rozwija się za bardzo ponad to dobre wejście.Ocena: Aleksander: 5/10, Radek: 5/10
Bunnahabhain, 2006 SV, 9yo, 61,8%
Nos: trociny, stare konopne sznurki, zwietrzały mak i sezam. Spod tego wybijają nuty świeżych jabłek i zielonych gałązek.Ocena: Aleksander: 2, Radek: 1,5
Bunnahabhain, 1975 JWWW, 36yo, 53,5%
Nos: delikatny – z początku wanilia i wiśnie w czekoladzie, później dochodzą suszone owoce, skóra, woda morska, opony, wodorosty.
Smak: tu z kolei intensywnie. Od razu pojawia się wędzonka i torf, których co ciekawe nie było w zapachu. Później czuć słodycz beczki po sherry, sól morską i cytryny.
Finisz: dym, popiół, nalewka wiśniowa, toffi.
Wnioski: fajna staruszka 🙂
Ocena: Aleksander: 6
Bunnahabhain, 1976 CA, 39yo, 49,4%
Nos: z pocz
ątku siarka i nieco torfu, po chwili wchodzą nuty rumowe, galaretki z czerwonych owoców, soczysty melon,
mentol. Całość subtelna i spokojna.
Smak: pieprzna, pikantna, sporo drewnianej goryczy, później biały cukier, paździerze, syrop na kaszel, nuty ziołowe, ślady owocowych galaretek, spalone ciasta. Z czasem, bardzo powoli rozwija się w bardziej owocową stronę.
Finisz: lekko ściągający od drewna, karmel, dżem różany, czarna herbata.
Wnioski: po starej bunnie i tym bottlerze spodziewałem się sporo więcej.
Ocena: Aleksander: 5

