Dziś mały set whiskey, której się nie pije degustacyjnie, tylko raczej  żłopie. Co bardziej zapaleni ją też po prostu zbierają. Sample Set #56 – Jack Daniel’s

Jack Daniel’s należy do jednych z najbardziej rozpoznawalnych whiskey świata. Można go kupić niemal w każdy nocniaku i na każdej stacji benzynowej świata. Dżek wżarł się przy tym tak w popkulturę jak chyba żadna inna whisky. Ludzie nawet niespecjalnie pijący whisky chodzą w koszulkach Jack Daniel’s old no. 7, czy też używają różnych innych utensyliów z tym jakże charakterystycznym logo. Kolekcjonerzy z mozołem zbierają kolejne edycje różniące się etykietą, czy tam jakieś edycje rocznicowe, czy jeszcze inne tam Saloon Rabbit Distillers Lynchburg. Dla większość amatorów z kolei podstawowy old No. 7 służy do zalewania pały zmieszany z colką.

A może by tak dla odmiany sięJacka po prostu napić degustacyjnie tak z kieliszka?

Jack Daniels jest to oczywiście, jak już wszyscy wiedzą, Tennessee Whiskey, czyli po prostu bourbon, który został jeszcze poddany filtracji przez warstwę klonowego węgla (Lincoln County process). Jeszcze do niedawna można było powiedzieć, że jest to jedyna szeroko dostępna Tennessee whiskey w naszym kraju, ale ostatnio za sprawą M&P pojawiła się także Pawlina 66 Tennessee Whiskey. Dalej jednak Jack Daniel’s pozostaje zdecydowanym synonimem tej kategorii. Przy okazji tamtej degustacji przypomniałem sobie klasycznego Jacka Danielsa Old no. 7. Teraz czas na trochę lepsze wersje.

No to spróbujmy.

 

Jack Daniel’s Gentleman Jack, 40%

Whiskybase

Nos: jak bourbon. Dużo migdaliny, acetonu, kokosa, wanilii, syrop klonowy, miodek, trochę owoców.

Smak: trochę szorstki, słodki, orzechowy, migdały, mieszanka orzechowa, batony musli, wanilia.

Finisz: wanilia, cream soda i drewniana pikantność.

Wnioski: taki o burbonik. Na lodzie może być przyjemny, do degustacji solo jeszcze zbyt szorstki i za mało skomplikowany.

Ocena – Radek: 2/10; Aleksander: 2/10

 

Jack Daniel’s Rye, 45%

Whiskybase

Nos: całkiem fajne. Ostre, zbożowe, batony zbożowe, banany, rodzynki, pieprz, stara czekolada.

Smak: z jednej strony już dość gładkie, karmelowe, z drugiej szorstkie, zbożowe, wytrawne, nieco nafciane. Przypalona kruszonka, węgiel drzewny. Skomplikowania przesadnego nie ma, dobrze że jest w 45% i czuć że to Rye i to są główne zalety.

Finisz: pieprz, aceton, migdały, orzechy włoskie.

Wnioski: prosty Rye, charakterny, prosty, ale przyjemny do ojebania pod jakieś Red Dead Redemption 2.

Ocena – Radek: 3/10; Aleksander: 2,5/10

 

 

Jack Daniel’s Single Barrel Select, 45%

Whiskybase

Nos: pachnie przyjemnie, waniliny, orzechy, makowce, kajmaki, karmele, opalone dechy, grzybek z destylarni, świeży american oak, trochę lakierów i acetonów, delikatna nutka octowa w tle, śliwka w occie.

Smak: gładki, wanilia świeży american oak, karmel, kajmak, kakao, czekoladka, kawka, opalone klepy, prażone orzechy, miodki, makowiec.

Finisz: wanilia, makowiec, migdalina, opalone dechy.

Wnioski: dobra rzecz do sączenia, gładka, migdalowo-waniliowa, jest przyjemna głębia, ale i pazurek. Sporo tu robi wyższa moc, ale jest już pewne skomplikowanie zapachu i smaku, zwłaszcza jak się trochę utleni.

Ocena – Radek: 3/10; Aleksander: 3,5/10

 

Jack Daniel’s No. 27 Gold, 40%

Whiskybase

Nos: jest dość nijaki po tym single barrelu. Jakieś herbaty, przyprawy, miód gryczany, gładki burbonek.

Smak: kurzawe, zamszowe, krokantowe, kruszonkowe. Łagodne, delikatne, słodkawe. Jest lekko starsze, przyjemnie wytrawne ale niewiele więcej.

Finisz: gładka słodycz, nieco acetonu, karmel.

Wnioski: gładszy, nieco starszy, ale o prostym profilu. Taki nieco wykastrowany, starszy burbon, odpowiednik tych lotniskowych single maltów, które mają być mega gładkie.

Ocena – Radek: 3/10; Aleksander: 3/10

 

Jack Daniel’s Sinatra Select, 45%

Whiskybase

Nos: stary bourbon o zapachu starego bourbonu, gładki, dystyngowany, zamsz, skóra, stare książki, kurz, migdalina, wanilia, wunderbaumy, stara taksówka typu okular w majonezie, cygaretki, kulki na mole, krówki z acetonem, fudge, puddingi, kogle mogle.

Smak: gładziutkie, wanilia, migdały, kokosanki, bounty, malibu, ale i motywy pieprzne, tostowane, american oak, acetony, rozpuszczalniczki. Bardzo przyjemne i zniuansowane jak na amerykańską whiskey.

Finisz: długi i gładki.

Wnioski: stary bourbon o smaku starego bourbonu, gładki, przyjemny z pazurkiem. Zapach obiecuje dużo więcej bo jest naprawdę złożony. W smaku też jest dobrze ale nie tak jak na nosie. Ogólnie dobra whiskey, no ale tych sześciu stów byśmy za to nie dali.

Ocena – Radek: 4/10; Aleksander: 4/10

 

Okazuje się, że na planecie JD też jest jakieś degustacyjne życie. Jack Daniels Sinatra okazał się być całkiem fajną, starą i kompetentą whiskey. Niestety tu wchodzi podatek od kolekcjonerstwa i jest po prostu za drogi. Jeśli jednak chcemy wycisnąć maksa ze współczynnika cena/jakość, to zdecydowanie sprawdza się tu najzwyklejszy JD Single Barrel. Jest dobra do sączenia, a i czegoś tam więcej można się doszukać. Miło piło się także JD Rye, ale to pewnie też dlatego, że wolimy Rye whiskey ich wytrawna, pikantna natura po prostu do nas przemawia.

Radosław Janowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.